W regionie silnie powiało, ale obyło się bez niebezpiecznych sytuacji. Nie było dotychczas zgłoszeń dotyczących poważnych uszkodzeń budynków. Nie było osób poszkodowanych
– powiedział rzecznik lubuskiej Straży Pożarnej Dariusz Szymura.
Dodał, że nad ranem liczba zgłoszeń może nieco wzrosnąć, jednak nie powinno to znacząco wpłynąć na podsumowanie minionej doby.
Jak przekazała rzeczniczka prasowa wojewody lubuskiego Aleksandra Chmielińska-Ciepły, w pow. żarskim bez prądu początkowo było 2,2 tys. odbiorców, obecnie ta liczba spadła do 100. Z kolei w powiecie sulęcińskim prądu nie ma 650 odbiorców. Zaznaczyła, że w ciągu dnia awarie mają zostać usunięte.
W komunikacie przesłanym w poniedziałek rano przez Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Gorzowie Wlkp. poinformowano, że w regionie dotychczas najwyższe odnotowane porywy osiągały 70-75 km/h. Zaznaczono, że po południu nadal występuje prawdopodobieństwo porywów wiatru do 85-95 km/h.