Rocznicowe uroczystości rozpoczęła msza święta w kościele pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny we wsi Goleniowy. Później uczestnicy obchodów, wśród których był m.in. burmistrz Szczekocin Jacek Lipa, złożyli wieńce i kwiaty oraz zapalili znicze przy tablicy w Chałupkach, upamiętniającej ofiary katastrofy. W wyniku czołowego zderzenia dwóch pociągów zginęło wówczas 16 osób, a ponad 150 odniosło obrażenia.
W modlitwie i uroczystości przy tablicy pamiątkowej uczestniczyli członkowie rodzin ofiar, przedstawiciele władz i służb ratowniczych, kolejarze oraz mieszkańcy Chałupek; wielu z nich brało udział w akcji bezpośrednio po wypadku. Po uroczystości, zgromadzeni przeszli w pobliże torów kolejowych, w miejsce katastrofy. Tam też od lat zapalane są znicze.
Do wypadku doszło 3 marca 2012 r. we wsi Chałupki k. Szczekocin, na zjeździe z Centralnej Magistrali Kolejowej w kierunku Krakowa. Zderzyły się pociągi TLK "Brzechwa" z Przemyśla do Warszawy i Interregio "Jan Matejko" relacji Warszawa-Kraków. Pociąg jadący ze stolicy wjechał na tor, po którym z naprzeciwka jechał pociąg Przemyśl-Warszawa. Straty materialne po katastrofie oszacowano na 19 mln zł. W akcji ratunkowej brało udział kilkuset strażaków, policjantów i przedstawicieli innych służb.
Mieszkańcy Chałupek mówią, że tragedia na zawsze pozostanie w ich pamięci. Tuż po zderzeniu pociągów to właśnie mieszkańcy tej i sąsiednich wsi stali się pierwszymi ratownikami. Kiedy usłyszeli olbrzymi huk, jeszcze przed przyjazdem większości służb pospieszyli z pomocą. Wyciągali z wagonów poszkodowanych, przynosili koce i gorącą herbatę lub po prostu trzymali uwięzionych w wagonach za rękę i pocieszali. Przynosili też kanapki i herbatę strażakom pracującym przy wrakach pociągów.
Chwilę później na miejscu katastrofy pojawiła się straż pożarna, karetki pogotowia i policja. Służby kryzysowe wojewody śląskiego o katastrofie dowiedziały się po godz. 21 od pogotowia w Zawierciu. Przed godz. 22 w akcję ratowniczą zaangażowano 30 karetek, na miejsce skierowano też śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Po wypadku strażacy przez wiele godzin penetrowali zniszczone wagony, poszukując poszkodowanych. Akcję poszukiwawczą zakończono w poniedziałek 5 marca. Na miejsce katastrofy przyjechał ówczesny premier Donald Tusk wraz z grupą ministrów oraz ówczesny prezydent Bronisław Komorowski, który ogłosił dwudniową żałobę narodową.