Przekaż 1,5% na media Strefy Wolnego Słowa. Dziękujemy! Dowiedz się więcej »

Tusk z namaszczeniem eurokratów. Kuźmiuk dla Niezalezna.pl: Zrobią wszystko, aby wrócił do władzy

- Nawracanie do Europy przez Niemców budzi skojarzenia z ubiegłego wieku. Wtedy też nas zawracali na łono Europy - odnosi się do słów Manfreda Webera rozmówca niezalezna.pl, europoseł Prawa i Sprawiedliwości Zbigniew Kuźmiuk.

Kuźmiuk:Jak się złamie Polskę, z punktu widzenia Niemców wszystko pójdzie jak z płatka
Twitter/@vonderleyen

Zbudujemy zaporę ogniową dla Prawa i Sprawiedliwości. Jesteśmy jedyną siłą, która może zastąpić PiS w Polsce, prowadząc kraj z powrotem do Europy – gdyby te słowa padły z ust polskiego polityka opozycji, byłaby to zdrowa rywalizacja w demokratycznym państwie. Problem w tym, że to dokładny cytat z Manfreda Webera, polityka z ramienia CSU i lidera Europejskiej Partii Ludowej.

Niemiecki polityk wywołał burzę w polskiej debacie. Politycy rządzący punktują, że „to Polacy decydują, kto rządzi w naszej ojczyźnie” – to z kolei cytat z ministra aktywów państwowych Jacka Sasina.

Niezalezna.pl o komentarz zwróciła się do europosła Prawa i Sprawiedliwości, Zbigniewa Kuźmiuka.

Zdaniem naszego rozmówcy, cytat z „Frankfurter Allgemeine Zeitung” jest skandaliczny. - To już nawet nie jest zapowiedź, a wprost przyznanie się do ingerencji w polskie wybory – słyszymy.

Przypomina „sygnał przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen w 2022 roku, kiedy żegnała się z Tuskiem”. - To też było jawne poparcie. Wtedy udowodniła, że jest za jego powrotem do władzy – przypomina wymianę serdeczności między Tuskiem a von der Leyen.

- Dziś znów słyszymy zapowiedź: „jesteśmy jedyną siłą, która może odsunąć PiS od władzy i doprowadzić z powrotem do Europy” – mówi nam dalej.

Kuźmiuk przyznaje, że „nawracanie do Europy przez Niemców budzi skojarzenia z ubiegłego wieku”. - Wtedy też nas zawracali na łono Europy – dodaje.

- Weber, mówiąc „my”, ma na myśli Platformę Obywatelską i Polskie Stronnictwo Ludowe, czyli Europejską Partię Ludową. „My”, ma na myśli „my Niemcy”. EPL od dawna uprawia taką politykę, niestety przy użyciu PO i PSL-u., właściwie od 2015 roku, kiedy Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory. Pokazują, że dopóki rządzi PiS, nie będzie pieniędzy unijnych. Teraz robią to jawnie, bo zbliża się rozstrzygnięcie wyborcze. Zrobią wszystko, aby Tusk i Platforma wrócili do władzy – mówi dalej.

Zdaniem polityka, z punktu widzenia niemieckiego jest to ze wszech miar korzystne. - Oznacza to chociażby rezygnację z ubiegania się o odszkodowania (za krzywdy wyrządzone w czasach II wojny światowej - red.). Jak się złamie Polskę, z punktu widzenia Niemców wszystko pójdzie jak z płatka - przekonuje.

Kuźmiuk podkreśla, że „nie jest tak, że nadzwyczajnie kochają Tuska”.

- On po prostu gwarantuje im brak przeszkód w realizacji planu na Polskę. W kampanii wyborczej trzeba pytać Tuska, czy działa ręka w rękę z Weberem. Czy Tusk, wracając do polskiej polityki, o takie poparcie poprosił. Wszystko wskazuje na to, że tak. Wszystko wskazuje na to, że zdecydował się na powrót do polskiej polityki, mając gwarancję, że będzie w różny sposób wspierany zza granicy

- podsumowuje.

 



Źródło: niezalezna.pl

 

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Chcesz skomentować tekst? Udostępnij treść i skomentuj w mediach społecznościowych.
Moduł komentarzy jest w trakcie przebudowy.
am
Wczytuję ocenę...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo