Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Trybunał zmieni siedzibę? Prezes Święczkowski: Legalny TK będzie działał - w tym gmachu lub w innym

- Będę próbował dostać się do TK. Policja nie będzie stać wiecznie, czy to będzie trwało kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt dni - wcześniej czy później do budynku Trybunału wejdziemy, a być może będziemy orzekać w innych miejscach. Tak się składa, że mamy dostęp do części naszych materiałów. Myślę, że my sobie poradzimy jeśli chodzi o funkcjonowanie legalnego TK - zapowiedział dzisiaj prezes Trybunału Konstytucyjnego, sędzia Bogdan Święczkowski.

W piątek wieczorem w asyście służb do gmachu Trybunału Konstytucyjnego wdarła się grupa osób, w tym kandydatów na sędziów TK wybranych przez Sejm, którzy nie złożyli ślubowania przed prezydentem RP. Doszło do siłowego przejęcia TK, a także do uzurpacji kierowania organem przez Annę Korwin-Piotrowską. Do siedziby TK nie wpuszczono ani prezesa TK, Bogdana Święczkowskiego, ani wiceprezesa TK - Bartłomieja Sochańskiego. Ostatecznie sędzia Sochański wszedł do siedziby Trybunału wraz z prezydentem RP. 

- Trybunał jest w sercach Polaków. Trybunał to sędziowie, a nie budynek, który został bezprawnie przejęty przez uzurpatorów. Robimy wszystko, by tę sytuację odwrócić. Te osoby dopuszczają się rzeczy, których cywilizowany człowiek by nie robił - sytuacja z panem wiceprezesem TK [Bartłomiejem Sochańskim], który został wprowadzony w błąd i zmuszony do opuszczenia TK przez kłamstwa, które przekazały mu osoby, które uważały się za sędziów. Sytuacja jest taka jaka jest, my oczywiście będziemy próbowali się dzisiaj dostać do TK, podobno chcą z nami rozmawiać - te osoby, które uważają się za sędziów

- mówił dzisiaj w TV Republika prezes Trybunału, Bogdan Święczkowski.

Dodał, że do Warszawy zjeżdżają kolejni legalni sędziowie TK.

- Mam nadzieję, że w okolicach południa spotkamy się w siedem osób i porozmawiamy na temat tego, jak przywrócić legalnie funkcjonujący TK, czyli sąd konstytucyjny. Czy to będzie w tym gmachu, czy w innym, to będzie zależało od naszych rozmów, dyskusji z panem prezydentem. Te osoby, które bezprawnie przejęły TK nie zdają sobie sprawy, że nie mają narzędzi prawnych i formalnych aby zarządzać TK. Zastanawiam się także nad przedłużeniem dni wolnych dla pracowników TK, żeby nie musieli tu przychodzić. Ale musze to uzgodnić wspólnie z kolegami. Chcę, żeby to była decyzja kolektywna - wskazał Święczkowski.

Dodał, że osobiście ustalił podczas rozmowy z prezydentem, że do TK wraz z głową państwa pojedzie wiceprezes Sochański.

- Ja próbowałem dwa razy się dostać i funkcjonariusze - nie mogę powiedzieć policji, choć to już chyba nie jest policja polska - uniemożliwili mi dostanie się do budynku TK, którym ja zarządzam, za co ponoszę odpowiedzialność karną także. Administratorem budynku jestem tylko ja. Dochodzi teraz do szkód w TK, za co ponoszę ja odpowiedzialność jako prezes TK. Pani Korwin-Piotrowska coś sobie ubzdurała, słucha pewnie innej osoby, być może Donalda Tuska i dochodzi do takich, a nie innych sytuacji. Próbuję jakoś uspokoić sytuację, próbuję jakkolwiek rozmawiać, chyba że pan prezydent podejmie inne działania, które pozwolą przywrócić legalny TK. Nie musi być w tym gmachu, nie muszę się szarpać i przepychać z policją, ale ja ponoszę odpowiedzialność za ten budynek - powiedział prezes TK.

- Będę próbował dostać się do TK. Policja nie będzie stać wiecznie, czy to będzie trwało kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt dni - wcześniej czy później do budynku Trybunału wejdziemy, a być może będziemy orzekać w innych miejscach. Tak się składa, że mamy dostęp do części naszych materiałów. Myślę, że my sobie poradzimy jeśli chodzi o funkcjonowanie legalnego TK

- dodał.


 

Źródło: niezalezna.pl, TV Republika

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska