W piątek wieczorem w asyście służb do gmachu Trybunału Konstytucyjnego wdarła się grupa osób, w tym kandydatów na sędziów TK wybranych przez Sejm, którzy nie złożyli ślubowania przed prezydentem RP. Doszło do siłowego przejęcia TK, a także do uzurpacji kierowania organem przez Annę Korwin-Piotrowską. Na stronie Trybunału zaczęły pojawiać się dokumenty podpisane przez Korwin-Piotrowską jako domniemaną "p.o. prezesa TK".
Z dzisiejszą datą na stronie TK zamieszczono kolejny dokument, noszący tytuł "zarządzenie nr 1/2026 sędzi Trybunału Konstytucyjnego zastępującej Prezesa Trybunału Konstytucyjnego".
Anna Korwin-Piotrowska, która podpisała się pod dokumentem, stwierdziła, że "zwołuje posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego sędziów TK na dzień 3 listopada", a porządek posiedzenia miałby dotyczyć "rozpatrzenia projektu dochodów i wydatków TK na rok 2027".
- Jedyną osobą, która może zwołać Zgromadzenie Ogólne sędziów TK jest prezes TK, nawet nie może tego robić wiceprezes
- mówił dzisiaj w TV Republika prezes Trybunału, Bogdan Święczkowski.
Znaczenie dokumentów dotyczących TK podpisywanych przez Korwin-Piotrowską jednoznacznie ocenił w wydanym w piątek stanowisku I Prezes Sądu Najwyższego, sędzia Zbigniew Kapiński.
"Przepis art. 130 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 334 z późn. zm.) przewiduje możliwość zarządzenia natychmiastowej przerwy w czynnościach służbowych sędziego wyłącznie w ściśle określonych okolicznościach, powierzając tę kompetencję prezesowi sądu. Przepis ten nie może stanowić samoistnej podstawy do podejmowania analogicznych działań wobec Prezesa i Wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego przez osobę, której ustawa nie przyznaje odpowiednich uprawnień. Nadanie określonej czynności formy zarządzenia nie może legalizować przekroczenia bądź uzurpowania kompetencji ani prowadzić do obejścia ustawowych gwarancji niezależności Trybunału Konstytucyjnego" - czytamy w piśmie prezesa Kapińskiego.