Wczoraj do 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku dotarły trzy pierwsze wielozadaniowe samoloty F-35 dla polskiej armii zamówione ze Stanów Zjednoczonych. Szef gabinetu prezydenta Karola Nawrockiego Paweł Szefernaker podkreślał w trakcie uroczystości, że jest to bardzo ważny etap modernizacji Sił Zbrojnych RP i efekt decyzji podjętych jeszcze podczas szczytu NATO w Warszawie oraz podpisania kontraktu w 2020 roku.
O samolotach mówił na antenie Telewizji Republika był szef MON Mariusz Błaszczak. Przypomniał, że zarówno minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, jak i marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty w przeszłości krytykowali zakup tych maszyn. - Uważali, że są za drogie, że nie wykorzystamy tych samolotów tak, jak mogłyby być wykorzystane. No ale my byliśmy zdeterminowani, żeby podnieść możliwości obronne polskich sił powietrznych na wyższy poziom i tak się stało. Konsekwentnie działaliśmy na taką rzecz, gdyż F-35 to są najnowocześniejsze samoloty - powiedział.
Zaznaczył jednak, że aby samoloty wykorzystywały swój pełen potencjał muszą współpracować z kompatybilną bronią amerykańską. - Dlatego rząd Prawa i Sprawiedliwości był skoncentrowany na tym, żeby pozyskiwać broń amerykańską. Broń europejska kompatybilna nie jest, a nam zależało na tym, żeby wojsko polskie było tak silne, żeby odstraszyć agresora, żeby Putin na Polskę nie napadł - stwierdził.
"To najnowocześniejszy samolot. Samolot piątej generacji. To samolot trudno wykrywalny przez radary. Zresztą, ostatnio operacje Stanów Zjednoczonych, czy to w Wenezueli, czy w Iranie odbywały się przy użyciu tych samolotów. Obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa - zarówno w Wenezueli, jak i w Iranie - to rosyjska obrona przeciwlotnicza, przeciwrakietowa. Ona była nieskuteczna w przypadku samolotów F-35, a więc Wojsko Polskie od wczoraj dysponuje świetnymi samolotami"
– oznajmił.
Zdaniem Błaszczaka, rządzący próbują właśnie "wskoczyć na falę". - Widzą, że Polacy doceniają te osiągnięcia, a wśród tych osiągnięć jest pozyskanie najlepszych samolotów na świecie. Oni próbują wskoczyć na falę i powiedzieć, że to oni. To nie oni. Oni przeszkadzali. Oni rzucali kłody pod nogi - stwierdził.