Jak poinformował rzecznik prasowy podkarpackiej brygady kpt. Witold Sura, organizatorem zbiórki była szeregowa Katarzyna Dominik z 32. Batalionu Lekkiej Piechoty w Nisku. "W ramach akcji wraz z koleżanką z plutonu szer. Joanną Kurkiewicz zebrały ponad 11 tys. zł., za które zakupiły niezbędne środki ochrony dla Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Tarnobrzegu" – dodał.
Do ratowników trafiły 172 maseczki ochronne, 101 filtrów do maseczek, 49 kombinezonów ochronnych, 7 szt. gogli, 82 szt. grubych rękawic, 300 ochraniaczy na buty, również kuchnia indukcyjna z zestawem garnków i 150 butelek wody mineralnej.
Inicjatorka zbiórki szer. Dominik podkreśliła, że znała sytuację pogotowia w Tarnobrzegu i wiedziała, czego brakuje pracującym tam ratownikom.
"Mój brat tam pracuje i - szczerze powiem - bardzo się o niego bałam. Codziennie dzwoniłam i pytałam, co u niego, jak się czuje i czy daje radę. Mimo tylu dyżurów i ciągłej gotowości do pracy dzielnie walczy z wirusem. Spontanicznie wpadłam na pomysł zorganizowania zrzutki na środki ochrony, jak maseczki czy kombinezony. Nie spodziewałam się takiego dużego odzewu na akcję. W ciągu kilku dni mieliśmy już połowę zamierzonego celu" – zaznaczyła.
Gdy zbliżał się koniec zbiórki, żołnierki po konsultacjach z ratownikami medycznymi z powodu pogarszającej się sytuacji i kolejnymi przypadkami wirusa w środowisku medycznym, postanowiły zakupić również kuchnię indukcyjną i komplet garnków. "Aby w razie kwarantanny ratownicy mogli sobie coś ugotować" – dodała szer. Dominik.
Od początku pandemii żołnierze 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej pomagają m.in. placówkom medycznym, domom opieki społecznej, Caritasowi i PCK. Szczególną opieką objęte zostały osoby starsze, kombatanci i żołnierze Armii Krajowej w regionie.