Ustawa o nałożeniu specjalnego podatku na Lasy Państwowe wraca już po raz trzeci w tej kadencji. Przed rokiem projekt zarzucono w związku z wyborami prezydenckimi. Teraz jednak jego procedowanie przyspieszono.
Pierwszym etapem są konsultacje społeczne, które resort chce przeprowadzić w ciągu zaledwie siedmiu dni. Termin jest krótki, mimo że ustawa będzie dotyczyć nawet jednej czwartej terytorium Polski, którą administrują Lasy Państwowe.
Co zakładają zmiany? Ministerstwo chce, aby państwowe przedsiębiorstwo przekazywało na rzecz NFOŚiGW 2 proc. przychodów z obrotu drewnem. Podatek byłby nałożony na każdy sprzedany metr sześcienny drewna. Jaka to kwota?
„Na potrzeby analiz przyjęto jako minimalną wartość pozyskania równą 38 mln m sześc. i związanego z nim przychodu ze sprzedaży drewna w nadleśnictwach zaplanowaną dla roku 2025 (z uwzględnieniem istniejących ograniczeń): 10,7 mld zł. Wysokość wpłat do NFOŚiGW równa 2 proc. przychodów ze sprzedaży drewna (…) wyniosłaby wówczas ok. 214 mln zł”
– czytamy w ocenie skutków regulacji.
Taka kwota może nie wydawać się duża, ale leśnicy od miesięcy piszą o możliwym bankructwie systemu. Jeszcze w 2022 r. Lasy Państwowe uzyskały ponad 15,2 mld zł przychodu. Jeżeli prawdą jest to, co pisze ministerstwo o wynikach za 2025 r., oznacza to, że w ciągu ostatnich lat przychody LP spadły o jedną trzecią.
Pogarszająca się koniunktura przy jednoczesnej presji ze strony rządu na ograniczenie wycinek i tworzenie kolejnych obszarów chronionych sprawia, że leśnicy spodziewają się, iż w krótkim czasie zacznie przynosić straty.
Oczywiście Lasy Państwowe mają możliwości księgowo poprawiać swój wynik. Taka korekta została dokonana rok temu, gdy media obiegła informacja, że już 2025 może być rokiem straty. Ostatecznie rząd spodziewa się zysku na poziomie 400 mln zł. Tyle że w większości przypadków będzie to konsumowanie oszczędności z lat ubiegłych.
Nie sposób nie zauważyć, że ministerstwo chce odebrać ponad połowę zysków przedsiębiorstwa.
– To uderzenie w stabilność finansową Lasów Państwowych. Z pewnością skończy się tym, co obserwujemy na terenie Puszczy Białowieskiej. Coraz więcej nadleśnictw stanie się deficytowych i trzeba będzie je likwidować lub łączyć. To będzie zwijanie Lasów Państwowych
– uważa Paweł Sałek, poseł PiS.
Czytaj więcej w dzisiejszym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie"!
🚨🚨🚨 Tusk i Czarzasty torpedują sojusz ze Stanami Zjednoczonymi 🇵🇱🇺🇸
— GP Codziennie (@GPCodziennie) February 8, 2026
To oraz więcej już w nowej #GPcodziennie! Od 09.02 dostępna w kioskach lub na stronie 👉 https://t.co/fzu0qGvJ8U pic.twitter.com/ef2OS7pPRC