Sławomir Cenckiewicz dzisiaj w TV Republika stwierdził, że w "nie ma żadnej procedury uruchomionej, postępowania sprawdzającego wobec Karola Nawrockiego, dlatego, że uzyskał on - zresztą jest to któreś z kolei - poświadczenie bezpieczeństwa do informacji niejawnych, kilka lat temu, gdy został prezes IPN".
Natomiast to, co dzisiaj się dzieje, jest klasyką, matrycą powtórzoną z tego, co robił Stróżyk w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego, czyli wyjęcia materiałów, teczki postępowania sprawdzającego - znalezienia w tych materiałach, które zostały już przerobione, zweryfikowane przez Agencję w toku postępowania, rzeczy, które będą nadawały się do tego, aby Karola Nawrockiego opluć - powiedział prof. Cenckiewicz.
Zauważył, że taka akcja jest przygotowywana od pewnego czasu.
- Cały ten scenariusz, o którym pisałem wielokrotnie, jest realizowany. Kluczową postacią jest tutaj szef Departamentu Ochrony Informacji Niejawnych w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - płk. Szafrański. To trzeba mocno podkreślić. To, co huczy na mieście o tym człowieku, to jest coś niewiarygodnego. W gestii Jarosława Szafrańskiego, materiały, o których mówimy, o czym wiemy w toku śledztwa dziennikarstwie, powstała jakaś notatka o tym, co można na Karola Nawrockiego odgrzać. Te wszystkie materiały, siłą rzeczy, zawsze znajdują się w przypadku ABW, w tymże departamencie, tak jak w mojej sprawie, były publikowane na fejkowych kontach, w prasie. Pojawiały się też pierwsze informacje pochodzące z materiałów służb specjalnych nt. płk. Mariusza Kozłowskiego, który jest jednym z naszych towarzyszy broni w Republice. Wszystko to pochodziło z zarządu V Służby Kontrwywiadu Wojskowego - odpowiednika Departamentu Ochrony Informacji Niejawnych w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego
- przekazał.
W #RepublikaTajnychSłużb prof. Sławomir @Cenckiewicz ujawnia, że kluczową postacią w sprawie przecieków informacji z #ABW do Onetu, mających uderzyć w Karola Nawrockiego jest płk Jarosław Szafrański, szef departamentu Ochrony Informacji Niejawnych w Agencji Bezpieczeństwa… pic.twitter.com/7mEVXhk1AI
— Michał Jelonek (@MichalJelonek) May 2, 2025
"Tak to nie działa, panie pułkowniku"
Ujawnione przez prof. Cenckiewicza szczegóły spotkały się z pierwszymi komentarzami.
Jarosław Szafrański, dyrektor Departamentu Ochrony Informacji Niejawnych ABW, bardzo się starał, żeby jego nazwisko nie pojawiło się publicznie w kontekście kampanii kłamstw i przecieków do Onetu wymierzonych w Karola Nawrockiego. Ale to tak nie działa, panie pułkowniku. Miłego dnia
- napisał w mediach społecznościowych internauta o nicku John Bingham.
Jarosław Szafrański, dyrektor Departamentu Ochrony Informacji Niejawnych ABW, bardzo się starał, żeby jego nazwisko nie pojawiło się publicznie w kontekście kampanii kłamstw i przecieków do Onetu wymierzonych w @Nawrocki25. Ale to tak nie działa, panie pułkowniku. Miłego dnia. pic.twitter.com/Yw8UShP2OW
— John Bingham (@MrJohnBingham) May 2, 2025
Wyciek z ankiety ABW mający uderzyć w Karola Nawrockiego dewastuje bezpieczeństwo Polski. Teraz każdy kto uzyskał lub chce uzyskać dostęp do informacji niejawnej musi się liczyć, że jeśli to będzie w interesie Donalda Tuska i jego ekipy prywatne sprawy ujrzą światło dzienne
- wskazał dziennikarz śledczy, Piotr Nisztor.
Wyciek z ankiety #ABW mający uderzyć w Karola Nawrockiego dewastuje bezpieczeństwo 🇵🇱. Teraz każdy kto uzyskał lub chce uzyskać dostęp do informacji niejawnej musi się liczyć, że jeśli to będzie w interesie Donalda Tuska i jego ekipy prywatne sprawy ujrzą światło dzienne.
— Piotr Nisztor 🇵🇱 (@PNisztor) May 2, 2025