W czwartek do Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, której rektorem pozostaje dr Michał Sopiński, wszedł Sławomir Cudak i zaczął podawać się za... nowego rektora uczelni. Przekazał, że ma "podpisaną prawomocnie decyzję o tym, że pełnię obowiązki rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości podpisane przez ministra Żurka wczoraj o godz. 10". Jego próbę przejęcia uczelni relacjonowały kamery Telewizji Republika. Ostatecznie Cudak najpierw schował się w toalecie dla niepełnosprawnych, a później odjechał z miejsca zdarzenia po tym, jak policja nie zgodziła się na wprowadzenie go do gabinetu.
Po godzinie 16:00 w Ministerstwie Sprawiedliwości rozpoczęła się konferencja prasowa wiceminister Marii Ejchart wraz ze Sławomirem Cudakiem, który wcześniej został zwolniony dyscyplinarnie przez legalne władze uczelni.
Wiceminister i Cudak na konferencji. "Decyzja ostateczna"
Wiceminister sprawiedliwości Maria Ejchart na początku konferencji stwierdziła, że Michał Sopiński nie jest już rektorem Akademii Wymiaru Sprawiedliwości.
- Decyzja jest ostateczna i wykonalna - stwierdziła Ejchart, dodając, że Waldemar Żurek podjął decyzję o doręczeniu, co dziś próbowano zrobić w Karpaczu, gdzie rektor przebywa na Forum Ekonomicznym. Ejchart potwierdziła, że Sopińskiemu nie udało się doręczyć do rąk własnych decyzji o jego odwołaniu. Mimo to, stwierdziła, że Sopiński... wiedział o próbie doręczenia, co miałoby sprawić, że stało się ono skuteczne.
Głos zabrał też sam Sławomir Cudak.
- Wczoraj w późnych godzinach wieczornych dowiedziałem się, że od tego dnia pełnię obowiązki Rektora-Komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Dziś rano stawiłem się w ministerstwie, gdzie stosowne dokumenty - potwierdzone przez ministra Waldemara Żurka - otrzymałem. Z tymi dokumentami udałem się do siedziby Akademii
- wskazał.
Uskarżał się, że napotkał tam "wybitny obraz obstrukcji ze strony pracowników", którzy początkowo nie chcieli go wpuścić do budynku, „a następnie czynili wszystko, aby uniemożliwić dostanie się do gabinetu i sekretariatu”.
- Próbowałem pełnić swoje obowiązki, ale na skutek mediów, które się tam pojawiły, bardzo wobec mnie nieżyczliwych, nie byłem w stanie wypełnić swoich obowiązków
- wskazał na obecność dziennikarzy, między innymi Telewizji Republika.
Cudak, komentując swoje zwolnienie dyscyplinarne, stwierdził, że nie mogło do tego dojść, bo... on sam wcześniej zwolnił prorektor, która podpisała się pod tą decyzją.
Pytany o zwolnienie go dyscyplinarnie, odparł:
„nie przypominam sobie, żebym się zwolnił. Ja jestem w tej chwili Rektorem-Komendantem Akademii Wymiaru Sprawiedliwości”.
- To jest tak, jakbym ja zwolniła ministra Żurka - dopowiedziała wiceminister Ejchart.