Szef MON obserwował we wtorek działania pododdziałów sił zbrojnych w ramach ćwiczenia taktycznego z wojskami Dragon-19 w Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych Drawsko Pomorskie.
"Zależy mi na tym, by Wojsko Polskie było wojskiem sprawdzonym jeśli chodzi o zdolności bojowe i właśnie temu służy przede wszystkim ćwiczenie. Ale zależy mi też na tym, by żołnierze Wojska Polskiego świetnie współpracowali z naszymi sojusznikami z NATO i temu także służy ćwiczenie Dragon-19" – powiedział Błaszczak podczas briefingu prasowego.
Zaznaczył, że w tych ćwiczeniach w przyszłości będą brać udział "żołnierze Stanów Zjednoczonych, ci, którzy w dodatkowej liczbie zostaną dyslokowani do Polski".
Minister podkreślił, że zależy mu, "by Wojsko Polskie dysponowało jak najnowocześniejszym sprzętem". Dodał, że w ćwiczeniu na poligonie drawskim obserwujący widzieli myśliwce F-16, ale także "stare, postsowieckie samoloty, które w stosunkowo krótkim czasie, najkrótszym jak to jest możliwe, zostaną zastąpione tymi najnowocześniejszymi samolotami F-35".
Zaznaczył, że F-35 to najlepszy sprzęt. "To jest samolot nieporównywalny z innymi, nie ma na całym świecie równie nowoczesnego samolotu dostępnego" - dodał szef MON.
"Ten samolot będzie służył polskim lotnikom, będzie na stanie wojsk Sił Powietrznych RP" – zapowiedział Błaszczak.
Dodał przy tym, że "zarzuca się, że cena tego samolotu jest wysoka". Przypomniał, że "w latach 2008-2010 Stany Zjednoczone zwracały się z propozycją do ówczesnego rządu polskiego, rządu koalicji PO-PSL, uczestniczenia w ówczesnym programie budowy tego samolotu". "Wówczas propozycja została odrzucona" - powiedział.
Błaszczak zaznaczył, że w konsekwencji odrzucenia propozycji amerykańskiej wówczas złożonej koalicji PO-PSL te samoloty będziemy kupować "w innej cenie, wyższej cenie niż państwa, które uczestniczą w programie budowy F-35". "Ale dopniemy tego. Samoloty najnowsze, najlepsze, dające przewagę polskim lotnikom nad innymi będą w posiadaniu Sił Powietrznych RP" – zapewnił szef MON.
W ubiegłym tygodniu w Waszyngtonie prezydenci Polski i USA podpisali deklarację o współpracy obronnej, która przewiduje m.in. zwiększenie stałej rotacyjnej obecności wojsk USA - trwała obecność ma wzrosnąć o ok. tysiąc żołnierzy. Ponadto Polska zadeklarowała gotowość zakupu 32 wielozadaniowych samolotów bojowych piątej generacji F-35.
O komentarz do tych ustaleń, w tym do deklaracji utworzenia na poligonie drawskim Centrum Szkolenia Bojowego, pytany był przez dziennikarzy Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. broni Jarosław Mika.
"Jako żołnierz przyjąłem to z ogromnym zadowoleniem, dlatego że to jest szansa podnoszenia zdolności, doskonalenia, ale również budowania wzajemnych relacji i więzi. (...) To jest kolejne wyzwanie, (...) potężne wyzwanie przed wszystkimi poligonami"
– powiedział Mika, który kierował wtorkowymi ćwiczeniami.
Dynamiczna prezentacja możliwości i zdolności bojowych pododdziałów ćwiczących na poligonie drawskim w ramach Dragon-19 odbyła się zgodnie z programem zakładającym m.in. wykrycie i niszczenie przeciwnika, uderzenie lotnictwa, wsparcie ogniowe artylerii, wyprowadzenie natarcia przez pododdziały pancerne oraz zmotoryzowane.
W ramach pokazu wykorzystane zostały czołgi Leopard i C-1 Ariete, kołowe transportery opancerzone Rosomak, śmigłowce Mi-2 i Mi-24, myśliwce F-16 i Su-22, pociski Spike, moździerze Rak, armatohaubice Krab i Panzerhaubitze 2000. Część z tego uzbrojenia i wyposażenia pokazana została także na statycznej ekspozycji.
Ćwiczenie, oprócz szefa MON i Dowódcy Generalnego RSZ, obserwowali także m.in. szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. broni Rajmund Tomasz Andrzejczak oraz Dowódca 11 Dywizji Kawalerii Pancernej gen. dywizji Stanisław Czosnek.
Dragon-19 jest największym ćwiczeniem w 2019 r. odbywającym się na terytorium Polski. Realizowane jest przy wsparciu sił sojuszniczych NATO i jest połączone z szeregiem innych ćwiczeń: Noble Jump, Baltops, Capable Logistician, Tobruq Legacy, certyfikacją Dowództwa Brygady VJTF-20 (Very High Readiness Joint Task Force) oraz Połączonych Sił Zadaniowych OPBMR – CJ CBRND TF (Combat Joint CBRN Defence Task Force).
To manewry o charakterze defensywnym. Jego głównym celem jest praktyczne zgrywanie sił podległych Dowódcy Generalnemu RSZ do wykonywania zadań w ramach operacji obronnej prowadzonej we współdziałaniu z WOT, siłami sojuszniczymi i układem pozamilitarnym.
W ćwiczeniu ogółem uczestniczy ok. 18 tys. żołnierzy z 12 państw, w tym ok. 15 tys. z Polski i ok. 2,5 tys. różnorodnego sprzętu wojskowego. Ćwiczenie DRAGON-19 jest dwuetapowe: 15-19 czerwca (ćwiczenie z wojskami) i 21-25 czerwca (ćwiczenie dowódczo-sztabowe).