Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Nad polską wsią wariują kompasy. Odpowiedź kryje się 2 km pod ziemią

Jeszcze przed drugą wojną światową piloci samolotów zauważyli, że przelatując nad tym miejscem dzieje się coś niepokojącego. Urządzenia pomiarowe dziwnie się zachowywały. Lokalne źródła podawały, że kompasy szalały, pokazując inne kierunki niż powinny. Wtedy jeszcze nikt nie znał przyczyny.

Odpowiedź poznaliśmy dopiero po wojnie. Pierwsze odwierty rozpoczęte w 1956 roku potwierdziły, że źródła anomalii należy szukać głęboko pod ziemią. Kolejne prace doprowadziły w 1962 roku do odkrycia złóż rud żelaza, tytanu i wanadu. Wspomniany obszar znajduje się w promieniu około 15-20 kilometrów na północ od Suwałk, głównie wokół wsi Krzemianka, ale także miejscowości Udryń i Jeleniewo, na skraju pagórkowatego krajobrazu ukształtowanego przez ostatnie zlodowacenie, niedaleko Suwalskiego Parku Krajobrazowego.

Potężne pokłady podziemne

Geolodzy nazywają to, co leży pod tym terenem, suwalskim masywem anortozytowym. Fragment niezwykle starego masywu skał magmowych, którego wiek szacuje się na około 1,5 miliarda lat. Naukowe badania, udokumentowane w blisko stu głębokich odwiertach sięgających 2300 metrów, oszacowały zasoby na około 1,5 miliarda ton rudy tytanomagnetytowej z wanadem.

Dlatego właśnie tutaj, dokładnie 47 lat temu zapadła decyzja o rozpoczęciu budowy kopalni. A 9 lutego 1980 roku, formalnie powołano przedsiębiorstwo Kopalnia i Zakład Wzbogacania Rud Polimetalicznych Krzemianka. Planowano kopalnię głębinową, która miała ograniczyć ingerencję w krajobraz.

Pożyczka z RFN

Sfinansowanie przedsięwzięcia miało niecodzienne źródło. Republika Federalna Niemiec udzieliła wtedy komunistycznej Polsce Ludowej kredytu opiewającego na 750 milionów marek. Według zachowanych materiałów kredyt miał być spłacany dostawami surowców wydobytych ze złóż.

Prace ostatecznie wstrzymano decyzją Rady Ministrów 3 grudnia 1982 roku. Paradoksalnie ta gospodarcza katastrofa ocaliła krajobraz. Żadna kopalnia nigdy nie powstała, a teren pełen jezior, lasów i morenowych wzgórz pozostał nietknięty do dziś.

Tak czy inaczej, suwalski masyw wyróżnia się silnymi anomaliami geofizycznymi. Magnetometry rejestrują tu odchylenia odczytów związane między innymi z występowaniem rud tytanomagnetytowych, a badania grawimetryczne pozwalają geologom analizować budowę masywu ukrytego głęboko pod powierzchnią.

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska