Niemal codziennie do Trybunału Konstytucyjnego poza dwojgiem zaprzysiężonych przez prezydenta sędziów TK, przychodzi reszta wybranych przez Sejm prawników, by podpisać listę obecności i posiedzieć na korytarzu.
Czworo prawników, którzy złożyli oświadczenia podczas zainscenizowanej uroczystości w Sejmie w obecności marszałka Włodzimierza Czarzastego z towarzyszeniem notariusza, domaga się włączenia w prace Trybunału.
Nowy "pomysł" na rozwiązanie patowej sytuacji
Powołując się na przepisy Bogdan Święczkowski, prezes TK nie dopuszcza ich do zajęć przypisanych prawidłowo zaprzysiężonym sędziom instytucji.
W przeszłości wypowiadał się też w tej sprawie Trybunał Konstytucyjny. Orzekł, że wybór sędziego przez Sejm nie jest równoznaczny z objęciem urzędu. Nawet sam Sejm w jednej ze spraw przed Trybunałem podnosił w swoim stanowisku, że jego uchwała o wyborze sędziego TK skutkuje wyłącznie tym, że wybrana osoba uzyskuje mandat do sprawowania funkcji, ale nie jest jeszcze formalnie sędzią Trybunału. Dopiero złożenie ślubowania powoduje, że nim zostaje
- podkreślił prezes TK w rozmowie z "Rzeczpospolitą".
Skrytykował pojawiający się pomysł na rozwiązanie tej sytuacji inny niż złożenie ślubowania wobec prezydenta, oceniając je za niezgodne z prawem.
Sądy powszechne nie mogą w żadnym zakresie rozstrzygać o ważności ślubowania sędziego TK, a tym samym o istnieniu stosunku służbowego. Nie mają takiej kognicji. Ewentualny pozew musiałby zostać oddalony. Sąd Najwyższy, analizując podobną sprawę, orzekł, że takie powództwo nie jest sprawą cywilną w rozumieniu kodeksu postępowania cywilnego, ani w ujęciu konstytucji
- zastrzegł Święczkowski.
Kompetencje głowy państwa
Przypomniał, że złożenie oświadczenia w Sejmie nie jest jednoznaczne z ślubowaniem wobec prezydenta i wyjaśnił znaczenie tego elementu dla objęcia stanowiska.
Ślubowanie pełni dwie istotne funkcje. Po pierwsze, jest publicznym przyrzeczeniem sędziego do zachowania się zgodnie z rotą ślubowania. W ten sposób sędzia deklaruje osobistą odpowiedzialność za bezstronne i staranne wykonywanie swoich obowiązków, zgodnie z własnym sumieniem oraz poszanowaniem godności sprawowanego urzędu. Po drugie, złożenie ślubowania pozwala sędziemu rozpocząć urzędowanie, czyli wykonywanie powierzonego mu mandatu. Te dwa kluczowe aspekty ślubowania świadczą o tym, że nie jest to „zwykła” uroczystość, lecz zdarzenie wywołujące konkretne skutki prawne. Z tego względu osobisty udział prezydenta w ślubowaniu wybranych przez Sejm sędziów TK jest elementem realizacji kompetencji głowy państwa
- podkreślił Święczkowski.
To właśnie argument ignorowania głowy państwa i podważania jego kompetencji był często podnoszony przez komentatorów jako poważne zagrożenie dla funkcjonowania państwa.