Dziś w Trybunale Konstytucyjnym (TK) odbywa się Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK. Tematem obrad będą sprawy organizacyjne, m.in. projekt budżetu organu na kolejny rok oraz zatwierdzenie informacji o istotnych problemach wynikających z działalności i orzecznictwa Trybunału w 2025 r., co jest standardową coroczną czynnością urzędową. Kworum wymagane w obu tych sprawach wynosi co najmniej 10 sędziów.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”
W siedzibie TK zjawiły się dziś także osoby uzurpujące sobie prawo do udziału w pracach organu: Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska. Czwórka ta została w marcu wybrana przez Sejm na funkcje sędziów TK, ale dotychczas nie złożyła ślubowania w obecności prezydenta RP.
Co więcej, wraz z nimi do siedziby TK przybył również prokurator Andrzej Piaseczny oraz funkcjonariusze policji. Reporter TV Republika Michał Gwardyński pytał prokuratora o powód jego przybycia do siedziby TK, jednak ten nie chciał z nim rozmawiać. Uwagę zwracała również tajemnicza walizka, którą Piaseczny miał przy sobie. Nasza reporterka pytała o jej zawartość - prokurator stwierdził, że w tej sprawie należy zwrócić się do policji.
Po kilkunastu minutach prokurator opuścił budynek Trybunału Konstytucyjnego, po czym odjechał wraz z funkcjonariuszami policji vanem.
Pismo do prezesa TK
W ostatnich dniach czwórka wyżej wymienionych sędziów a także zaprzysiężeni przez prezydenta Karola Nawrockiego Magdalen Bentkowska i Dariusz Szostek skierowali pismo do prezesa TK Bogdana Święczkowskiego, w którym domagają się, aby całe grono wybrane w marcu niezwłocznie zostało dopuszczone do prac Trybunału Konstytucyjnego.
To niejedyna forma nacisku, gdyż 24 czerwca, gdy także miało się odbyć Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK, Krystian Markiewicz i Marcin Dziurda wtargnęli na salę, w której odbywało się posiedzenie, i odmawiali jej opuszczenia. Z kolei sędziowie Bentkowska wraz z Szostkiem zwlekali z podpisaniem listy obecności, na co prezes Święczkowski w pewnym momencie zareagował stwierdzeniem braku kworum i zamknął posiedzenie. Teraz, aby wyeliminować możliwość powtórzenia się podobnej sytuacji, zgromadzenie odbywa się w innym pomieszczeniu niż dotychczas.