Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Sąd ledwo dyszy, ale minister się uparł. Szykany wobec sędziów będą więc trwały

Kierownictwo Sądu Okręgowego w Warszawie chciało zlikwidować słynną już sekcję, a w jej miejsce powołać nowy wydział karny. Przez wcześniejsze decyzje narasta bowiem problem z zaległościami w rozpatrywaniu spraw, a terminy się wydłużyły. Na taką zmianę zgody jednak nie dał wiceminister sprawiedliwości, Dariusz Mazur - ustalił portal Niezależna.pl "Pomysłem kierownictwa sądu na „uzdrowienie” sytuacji i przywrócenie „praworządności” miało być utworzenie kolejnego wydziału karnego, zamiast zastosowania przepisów obowiązującego prawa i wykonania uchwał konstytucyjnego organu, jakim jest Krajowa Rada Sądownictwa" - skomentował sędzia Radosław Lenarczyk.

Na początku 2025 r. w Sądzie Okręgowym w Warszawie, przy XII wydziale karnym, powstała specjalna sekcja – nazywana również „gettem”, do której trafiło kilkunastu karnistów. Jedyny powód – brali udział w rozmaitych procedurach przed Krajową Radą Sądownictwa po 2017 r. 

Kierownikiem sekcji został s. Piotr Gąciarek, jeden z liderów Iustitii, która wprost żądała rozliczeń w sądownictwie. W maju 2026 r. zastąpił go Piotr Maksymowicz określany jako "neo-sędzia".

Szybko okazało się, że uniemożliwienie dużej grupie sędziów orzekania w sprawach karnych wpłynęło na bieżące funkcjonowanie Sądu Okręgowego w Warszawie i wydłużyło terminy.

Jak informowaliśmy w sierpniu, do Ministerstwa Sprawiedliwości trafiło pismo, w którym osoby zarządzające Sądem Okręgowym w Warszawie postulowały likwidację sekcji i powstanie nowego wydziału karnego, co miałoby poprawić fatalną sytuację.

Ministerstwo nie chce nowego wydziału

Mimo pogłębiających się problemów sądu, wiceminister Dariusz Mazur nie zgodził się na utworzeniu nowego wydziału.

Ministerstwo Sprawiedliwości, w odpowiedzi na pytania Niezalezna.pl, poinformowało, że taka decyzja zapadła 7 września.

W uzasadnieniu MS wskazywało, że zgodnie z ustawą utworzenie wydziału "powinno być uzasadnione potrzebą zapewnienia racjonalnej organizacji sądownictwa, w szczególności przez dostosowanie liczby, rodzaju i wielkości wydziałów do obciążenia wpływem spraw, właściwą skalę etatyzacji, ekonomię postępowania sądowego oraz konieczność prawidłowego wykonywania czynności nadzorczych, w celu zagwarantowania realizacji prawa obywatela do rozpoznania jego sprawy w rozsądnym terminie".

 "Utworzenie kolejnego wydziału karnego w strukturze pionu karnego Sądu Okręgowego w Warszawie byłoby działaniem wyłącznie o charakterze strukturalnym i jedynie pozornie służyłoby przyspieszeniu toczących się postępowań, ponieważ z założenia liczyć się należy, że wydane we wnioskowanym wydziale orzeczenia kończące będą narażone na zaistnienie bezwzględnej przesłanki odwoławczej z art. 439 §1 pkt 2 ustawy z 6 czerwca 1997 r. Kodeks postępowania karnego [nienależytej obsady sądu]. W konsekwencji wnioskowana zmiana organizacyjna nie służyła realizacji celów z art. 19 § 1 ustawy Prawo ustroju sądów powszechnych, w szczególności zapewnienia ekonomii postępowania sądowego oraz zagwarantowania realizacji prawa obywatela do rozpoznania jego sprawy w rozsądnym terminie"

- stwierdził resort.

Sędzia: To próba rozmycia obecnej sytuacji

Sędzia Mirosława Chyr-Brzeszczak uważa, że od samego początku działaniem bezprawnym było utworzenie sekcji przy XII Wydziale Karnym. 

- Istnieje jedna legalna droga, aby usunąć stan rażącego naruszenia przepisów prawa o ustroju sądów powszechnych - należy przywrócić do orzekania sędziów w wydziałach, w których pełnili służbę przed powołaniem sekcji. To wynika wprost z uchwał KRS uwzględniających odwołania sędziów od zmiany zakresu obowiązków orzeczniczych. Uchwały te od ponad półtora roku nie zostały wykonane przez osoby zarządzające Sądem Okręgowym, co należy wypunktować jako kolejny akt bezprawia i braku poszanowania orzeczeń konstytucyjnego organu. Innej legalnej drogi nie ma. To, co proponują władze sądu - utworzenie czwartego wydziału karnego pierwszej instancji dla grupy dyskryminowanych sędziów - nie wykracza, w mojej ocenie, poza próbę „rozwiązania”, „załatwienia”, „rozmycia” i zmanipulowania niewygodnej obecnie sytuacji związanej z nielegalnym utrzymywaniem sekcji

- wskazuje w komentarzu dla niezalezna.pl sędzia Chyr-Brzeszczak.

"Sytuacja sama się komentuje"

Sędzia Radosław Lenarczyk, członek stowarzyszenia "Prawnicy dla Polski", wprost zaznacza, że dochodzi do dyskryminacji i segregacji sędziów. Także zwraca uwagę na niewykonanie uchwał KRS.

- Proces jawnej dyskryminacji i segregacji sędziów trwa już ponad półtora roku, poprzez przeniesienie ich do specjalnej sekcji utworzonej w sądzie. Do chwili obecnej nie zostały wykonane uchwały Krajowej Rady Sądownictwa, podjęte na skutek odwołań tych sędziów w związku ze skierowaniem ich sekcji. Pomysłem zaś kierownictwa sądu na „uzdrowienie” sytuacji i przywrócenie „praworządności” miało być utworzenie kolejnego wydziału karnego, zamiast zastosowania przepisów obowiązującego prawa i wykonania uchwał konstytucyjnego organu, jakim jest Krajowa Rada Sądownictwa. Żadne pozorowane czynności nie są w stanie zalegalizować wcześniejszych działań oczywiście sprzecznych z prawem, zgodnie z zasadą „Z bezprawia nie rodzi się prawo”

- podkreśla sędzia Lenarczyk.

Wskazuje, że dochodzi także do naruszenia zasad losowego przydziału spraw.

W konsekwencji w przydziale (losowaniu) najpoważniejszych spraw karnych nadal nie biorą udziału wszyscy sędziowie. Stanowi to naruszenie zasady losowego przydziału spraw, jako jednego z ustrojowych mechanizmów zabezpieczających prawidłowe sprawowanie wymiaru sprawiedliwości i prowadzi w odbiorze zewnętrznym do podważenia autorytetu wymiaru sprawiedliwości. Tymczasem utrzymywanie takiego stanu rzeczy jest uzasadniane m.in. potrzebą zagwarantowania realizacji prawa obywatela do rozpoznania jego sprawy w rozsądnym terminie, podczas gdy nawet orzeczenia wydawane przez sędziów w sekcji są w dalszym ciągu uchylane z uwagi na „bezprawne” kwestionowanie ich statusu. Sytuacja jest na tyle absurdalna, że w istocie sama się komentuje. Widocznie ideały „neopraworządności” wymagają odpowiedniego czasu, aby je poznać i zrozumieć

- ocenił.

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska