Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Ruszyła budowa mostu pontonowego na Wiśle. "Warszawa zapłaci mniej niż za strefę relaksu"

10 września most pontonowy na Wiśle będzie gotowy do użytkowania - mówił minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, przekazując informacje na temat budowy mostu pontonowego na Wiśle. - Wojsko Polskie pobiera zwrot kosztów bezpośrednich; będą niższe niż strefa relaksu stworzona przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego na pl. Bankowym - poinformował Błaszczak.

Autor:

We wtorek ruszyła budowa mostu pontonowego na Wiśle, który będzie podtrzymywać alternatywny rurociąg odprowadzający ścieki do warszawskiej oczyszczalni "Czajka". Przeprawę stawiają wojskowi z 2. Inowrocławskiego Pułku Inżynieryjnego oraz 2. Pułku Saperów z Kazunia. Działania żołnierzy na Wiśle potrwają do czwartku.

"Niewątpliwie mamy do czynienia z katastrofą ekologiczną, bo zrzut nieczystości do Wisły to jest realne zagrożenie jeżeli chodzi o względy ekologiczne"

- mówił we wtorek minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak podczas briefingu z dowódcami odpowiedzialnymi za budowę mostu pontonowego na Wiśle.

"Ale też niewątpliwie mamy do czynienia z zaniechaniem ze strony władz samorządu warszawskiego" - dodał. "Do tej awarii po raz kolejny nie powinno dojść" - podkreślił Błaszczak.

Przypomniał jednocześnie, że Wody Polskie przestrzegały na piśmie w kwietniu i w czerwcu tego roku przed możliwą kolejna awarią systemu przesyłowego ścieków do oczyszczalni "Czajka" i pytały prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego, jakie działania podjął, żeby do niej nie doszło.

"Ale prezydent Trzaskowski w czerwcu był zajęty czym innym, w związku z tym teraz wojsko polskie rozpoczęło proces układania mostu"

- dodał. "10 września most będzie gotowy do użytkowania" - podkreślił szef MON.

Jak poinformował Błaszczak podczas konferencji prasowej, w budowie mostu pontonowego uczestniczą dwie jednostki wojskowe - 2. Pułk Inżynieryjny z Inowrocławia i 2. Pułk Saperów z Kazunia.

Szef MON zaznaczył, że "jeśli chodzi o koszty budowy mostu co do zasady Wojsko Polskie w sytuacjach niespodziewanych oczywiście nie oczekuje zwrotu kosztów, ale w przypadku Warszawy mamy sytuację, która była spodziewana, wynika ze zlekceważenia obowiązków prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, a więc nie jest to katastrofa, zdarzenie, którego można było się nie spodziewać".

"Jeśli mamy do czynienia z taką sytuacją, Wojsko Polskie pobiera zwrot kosztów bezpośrednich. W przypadku budowy tej przeprawy w tym roku te kwoty będą niższe niż strefa relaksu, stworzona przez prezydenta Trzaskowskiego na pl. Bankowym, i niższe niż dotacje (z budżetu miasta) dla organizacji pozarządowych, które zajmują się ideologią równościową"

- podkreślił.

"Nad utrzymaniem mostu będzie czuwać 50 żołnierzy, a postawienie mostu, to jest zadanie, które wykona do 200 żołnierzy. Most ma długość 245 metrów, składa się z sześciu części, one zostaną połączone, one są zakotwiczone"

- poinformował minister.

Wyjaśnił, że "to jest trochę inny standard, niż w przypadku typowego mostu, który służy przeprawie wojskowej". "Każdy z pontonów jest zakotwiczony, żeby zapewnić stabilność przeprawy" - dodał.

Błaszczak podkreślił, że ze względu na warunki atmosferyczne ta przeprawa będzie możliwa do wykorzystania do listopada.

"Oczywiście, to jest niezwykle istotne, żeby w tym czasie władze Warszawy przeprowadziły docelowy remont, docelowe usunięcie awarii, żeby w tym czasie zdążyły z zapewnieniem bezpieczeństwa, związane jest to przecież z bezpieczeństwem ekologicznym, z zapewnieniem tych działań, które służą właśnie wyeliminowaniu awarii"

- zaznaczył szef MON.

Przeprawę na Wiśle pod przy moście Marii Skłodowskiej-Curie budują wojskowi z 2. Inowrocławskiego Pułku Inżynieryjnego oraz 2. Pułku Saperów z Kazunia. W akcji bierze udział ok. 50 żołnierzy.

Saperzy zmontowali pierwsze elementy mostu pontonowego. A następnie przęsło pchane przez łodzie motorowe wypłynęło na środek Wisły. W tym czasie inni żołnierze zwodowali kolejne elementy pływające, które przywieziono ciężarówkami.

Na moście zostaną ułożone dwa rurociągi, którymi będą odprowadzane ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni "Czajka".

Do awarii kolektorów odprowadzających ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni Czajka doszło sobotę 29 sierpnia. Nieczystości – poddane ozonowaniu i oczyszczane mechanicznie – są zrzucane do Wisły.

Poprzednia awaria kolektorów nastąpiła rok temu, również pod koniec sierpnia. Zbudowanym z inicjatywy rządu i sfinansowanym z budżetu państwa tymczasowym rurociągiem umieszczonym na moście pontonowym ścieki płynęły do oczyszczalni w czasie, gdy MPWiK naprawiał układ pod Wisłą – do połowy listopada.

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

NAJNOWSZE Polska