We wtorek ruszyła budowa mostu pontonowego na Wiśle, który będzie podtrzymywać alternatywny rurociąg odprowadzający ścieki do warszawskiej oczyszczalni "Czajka". Przeprawę stawiają wojskowi z 2. Inowrocławskiego Pułku Inżynieryjnego oraz 2. Pułku Saperów z Kazunia. Działania żołnierzy na Wiśle potrwają do czwartku.
"Niewątpliwie mamy do czynienia z katastrofą ekologiczną, bo zrzut nieczystości do Wisły to jest realne zagrożenie jeżeli chodzi o względy ekologiczne"
- mówił we wtorek minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak podczas briefingu z dowódcami odpowiedzialnymi za budowę mostu pontonowego na Wiśle.
"Ale też niewątpliwie mamy do czynienia z zaniechaniem ze strony władz samorządu warszawskiego" - dodał. "Do tej awarii po raz kolejny nie powinno dojść" - podkreślił Błaszczak.
Przypomniał jednocześnie, że Wody Polskie przestrzegały na piśmie w kwietniu i w czerwcu tego roku przed możliwą kolejna awarią systemu przesyłowego ścieków do oczyszczalni "Czajka" i pytały prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego, jakie działania podjął, żeby do niej nie doszło.
"Ale prezydent Trzaskowski w czerwcu był zajęty czym innym, w związku z tym teraz wojsko polskie rozpoczęło proces układania mostu"
- dodał. "10 września most będzie gotowy do użytkowania" - podkreślił szef MON.
W budowę mostu pontonowego zaangażowanych będzie około 200 żołnierzy i 130 jednostek sprzętu. Podobnie jak przed rokiem – most będzie gotowy w ciągu trzech dni, a jego łączna długość wyniesie ok. 250 metrów. #Czajka. pic.twitter.com/ZJlbfaeElw
— Ministerstwo Obrony Narodowej 🇵🇱 (@MON_GOV_PL) September 8, 2020
Jak poinformował Błaszczak podczas konferencji prasowej, w budowie mostu pontonowego uczestniczą dwie jednostki wojskowe - 2. Pułk Inżynieryjny z Inowrocławia i 2. Pułk Saperów z Kazunia.
Szef MON zaznaczył, że "jeśli chodzi o koszty budowy mostu co do zasady Wojsko Polskie w sytuacjach niespodziewanych oczywiście nie oczekuje zwrotu kosztów, ale w przypadku Warszawy mamy sytuację, która była spodziewana, wynika ze zlekceważenia obowiązków prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, a więc nie jest to katastrofa, zdarzenie, którego można było się nie spodziewać".
"Jeśli mamy do czynienia z taką sytuacją, Wojsko Polskie pobiera zwrot kosztów bezpośrednich. W przypadku budowy tej przeprawy w tym roku te kwoty będą niższe niż strefa relaksu, stworzona przez prezydenta Trzaskowskiego na pl. Bankowym, i niższe niż dotacje (z budżetu miasta) dla organizacji pozarządowych, które zajmują się ideologią równościową"
- podkreślił.
"Nad utrzymaniem mostu będzie czuwać 50 żołnierzy, a postawienie mostu, to jest zadanie, które wykona do 200 żołnierzy. Most ma długość 245 metrów, składa się z sześciu części, one zostaną połączone, one są zakotwiczone"
- poinformował minister.
Przeprawa na Wiśle będzie gotowa w czwartek 10 września. #Czajka #Warszawa Żołnierze wojsk inżynieryjnych przystąpili do działania. pic.twitter.com/7ulVRWGDgi
— Ministerstwo Obrony Narodowej 🇵🇱 (@MON_GOV_PL) September 8, 2020
Wyjaśnił, że "to jest trochę inny standard, niż w przypadku typowego mostu, który służy przeprawie wojskowej". "Każdy z pontonów jest zakotwiczony, żeby zapewnić stabilność przeprawy" - dodał.
Błaszczak podkreślił, że ze względu na warunki atmosferyczne ta przeprawa będzie możliwa do wykorzystania do listopada.
"Oczywiście, to jest niezwykle istotne, żeby w tym czasie władze Warszawy przeprowadziły docelowy remont, docelowe usunięcie awarii, żeby w tym czasie zdążyły z zapewnieniem bezpieczeństwa, związane jest to przecież z bezpieczeństwem ekologicznym, z zapewnieniem tych działań, które służą właśnie wyeliminowaniu awarii"
- zaznaczył szef MON.
Przeprawę na Wiśle pod przy moście Marii Skłodowskiej-Curie budują wojskowi z 2. Inowrocławskiego Pułku Inżynieryjnego oraz 2. Pułku Saperów z Kazunia. W akcji bierze udział ok. 50 żołnierzy.
Saperzy zmontowali pierwsze elementy mostu pontonowego. A następnie przęsło pchane przez łodzie motorowe wypłynęło na środek Wisły. W tym czasie inni żołnierze zwodowali kolejne elementy pływające, które przywieziono ciężarówkami.
Na moście zostaną ułożone dwa rurociągi, którymi będą odprowadzane ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni "Czajka".
Do awarii kolektorów odprowadzających ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni Czajka doszło sobotę 29 sierpnia. Nieczystości – poddane ozonowaniu i oczyszczane mechanicznie – są zrzucane do Wisły.
Poprzednia awaria kolektorów nastąpiła rok temu, również pod koniec sierpnia. Zbudowanym z inicjatywy rządu i sfinansowanym z budżetu państwa tymczasowym rurociągiem umieszczonym na moście pontonowym ścieki płynęły do oczyszczalni w czasie, gdy MPWiK naprawiał układ pod Wisłą – do połowy listopada.