Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Prokuratura wraca do... wypadku premier Szydło. Nie odpuszczają prawomocnie zakończonej sprawy

Nadzorowana przez obecnie rządzących prokuratura na nowo bada zakończoną wcześniej sprawę wypadku z udziałem kolumny premier Beaty Szydło, do którego doszło blisko 9 lat temu. W charakterze podejrzanych wezwanych zostanie ośmiu funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa i jedna osoba cywilna.

Jak podaje TVN24, powołując się na prokuratora nadzorującego sprawę, na przełom lutego i marca śledczy wezwą ośmiu funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa (byłego Biura Ochrony Rządu) oraz jedną osobę cywilną. Zostaną wezwani w charakterze podejrzanych. Według prokuratora część tych funkcjonariuszy nadal pracuje, a część jest już poza służbą.

Prokuratura Regionalna w Białymstoku poinformowała w kwietniu 2025 roku, że wszczęła śledztwo w sprawie nieprawidłowości w postępowaniach związanych z wypadkiem drogowym z udziałem byłej premier Beaty Szydło. Poinformowano wtedy, że toczy się ono m.in. ws. „przekroczenia uprawnień oraz niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych”, co miało utrudnić wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy. Zdaniem prokuratury funkcjonariusze ówczesnego BOR mieli zeznawać nieprawdę. Śledztwo dotyczy również ws. spowodowania wypadku „wskutek naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym”.

Był prawomocny wyrok

Przypomnijmy, że do wypadku doszło 10 lutego w Oświęcimiu. Rządowa kolumna trzech samochodów (pojazd z premier Beatą Szydło jechał w środku) wyprzedzała fiata seicento; jego 21-letni kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto szefowej rządu, które następnie uderzyło w drzewo.

W wyniku wypadku poważne obrażenia ciała, utrzymujące się dłużej niż 7 dni, odnieśli Beata Szydło i jeden z funkcjonariuszy BOR - szef ochrony premier. Beata Szydło do 17 lutego przebywała w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie. 

Prokuratura oskarżyła kierowcę fiata seicento o nieumyślne spowodowanie wypadku. W połowie marca 2018 r. krakowska prokuratura okręgowa wystąpiła do sądu w Oświęcimiu o uznanie winy z warunkowym umorzeniem postępowania na okres próby jednego roku.

W lipcu 2020 r. oświęcimski sąd rejonowy uznał, że kierowca fiata jest winien nieumyślnego spowodowania wypadku. Warunkowo umorzył postępowanie na jeden rok. Sąd uznał, że także kierowca BOR złamał przepisy. W lutym 2023 r. Sąd Okręgowy w Krakowie utrzymał wyrok dla kierowcy fiata.

Źródło: niezalezna.pl, TVN24

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane