Wiele osób żyje w przekonaniu, że państwo może zająć czyjeś pieniądze dopiero wtedy, gdy zapadnie wyrok. W praktyce wygląda to zupełnie inaczej. W określonych sytuacjach prokurator może zablokować środki już na etapie śledztwa, zanim sprawa trafi do sądu. I to właśnie ten moment bywa dla ludzi największym zaskoczeniem.
Konto zablokowane bez wyroku. Jak to możliwe?
Tymczasowe zabezpieczenie majątkowe to narzędzie, które pozwala organom ścigania zatrzymać majątek osoby podejrzanej o przestępstwo. Chodzi o to, żeby później, kiedy zapadnie orzeczenie, było z czego ściągnąć grzywnę, przepadek korzyści, koszty postępowania albo pieniądze należne pokrzywdzonemu. Gdyby tego mechanizmu nie było, wiele spraw kończyłoby się tym, że majątek znika, a ofiary zostają z pustymi rękami.
Najbardziej zaskakujące jest to, że takie zabezpieczenie można zastosować bardzo wcześnie. Prokurator nie musi czekać na wyrok. Wystarczy, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa i ryzyko, że bez szybkiej reakcji późniejsza egzekucja będzie utrudniona. Blokada na czas procesu ma zapobiec wyprowadzeniu majątku.
Państwo może zająć więcej, niż tylko Twoje konto
Zakres tego, co może zostać objęte zabezpieczeniem, jest naprawdę szeroki. W grę wchodzą rachunki bankowe, gotówka, samochody, sprzęt elektroniczny, wynagrodzenie, udziały w spółkach, a nawet hipoteka przymusowa na nieruchomości. W praktyce wygląda to tak, że bank blokuje środki od razu, komornik zajmuje ruchomości, a sąd dokonuje wpisu w księdze wieczystej. Wszystko odbywa się według zasad egzekucji, tylko że na dużo wcześniejszym etapie.
Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że zabezpieczenie może objąć nie tylko majątek należący bezpośrednio do podejrzanego. Jeśli śledczy wykażą, że konkretne pieniądze lub przedmioty pochodzą z przestępstwa, mogą zostać zajęte nawet wtedy, gdy formalnie są zapisane na kogoś innego. W określonych sytuacjach zabezpieczenie może sięgnąć także majątku wspólnego małżonków. Oczywiście z poszanowaniem udziału drugiej strony, ale dla wielu osób to i tak jest szokująca informacja.
Blokada działa natychmiast
Procedura wygląda tak, że zabezpieczenie następuje w formie postanowienia. Zwykle wydaje je sąd, ale jeśli sprawa jest pilna, prokurator może zrobić to samodzielnie i dopiero później zwrócić się o zatwierdzenie. Skutek jest natychmiastowy. Środki są blokowane od razu, a osoba, której to dotyczy, dowiaduje się o wszystkim dopiero po fakcie. Nie ma obowiązku wcześniejszego wysłuchania podejrzanego. Chodzi o to, żeby nie zdążył wyczyścić konta.
Czy można się bronić? Tak. Na postanowienie przysługuje zażalenie. W takim piśmie warto podnieść zarówno kwestię prawdopodobieństwa popełnienia czynu, jak i proporcjonalność samego środka. Prawo wymaga, żeby zabezpieczenie nie było nadmierne i żeby odpowiadało wysokości potencjalnych należności.
Sąd może złagodzić zabezpieczenie
Jeśli ktoś udowodni legalne pochodzenie środków i wykaże, że blokada uniemożliwia mu normalne funkcjonowanie, na przykład opłacenie czynszu, leczenia czy pensji pracowników, sąd może ograniczyć zabezpieczenie albo zastąpić je inną formą, taką jak kaucja czy gwarancja bankowa.
Zabezpieczenie obowiązuje do czasu prawomocnego zakończenia sprawy. Jeśli zapadnie uniewinnienie albo umorzenie, blokady są znoszone, a zajęte rzeczy wracają do właściciela. Jeśli jednak sąd orzeknie grzywnę, przepadek korzyści albo obowiązek naprawienia szkody, zabezpieczenie automatycznie zamienia się w egzekucję. I to właśnie dzięki temu narzędziu w wielu sprawach udaje się realnie zwrócić pieniądze pokrzywdzonym.
Co zrobić, gdy konto jest zablokowane
- Poproś bank o informację, na jakiej podstawie wprowadzono blokadę i kto ją zlecił.
- Zdobądź odpis postanowienia o zabezpieczeniu.
- Pilnuj terminu: zażalenie wnosi się zwykle w 7 dni od ogłoszenia, a gdy postanowienie musi być doręczone, od doręczenia.
- Sprawdź, czy kwota zabezpieczenia nie jest zawyżona i czy obejmuje tylko to, co potrzebne do celu.
- Jeśli sprawa dotyczy dużych kwot lub firmy, skonsultuj pismo z prawnikiem od spraw karnych.
Obserwuj nas w Google News. Kliknij w link i zaznacz gwiazdkę