Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Projekt upamiętnienia Jolanty Brzeskiej zdjęty z obrad. Radny PiS o "kuriozalnej argumentacji" szefa klubu KO

- Przewodniczący [klubu radnych] Koalicji Obywatelskiej wprost powiedział, że są przeciwko tego rodzaju upamiętnieniu Jolanty Brzeskiej. Użył słów, że "dużo osób już zmarło, więc gdybyśmy przyznali nagrodę pani Brzeskiej, trzeba byłoby się zastanowić, czy kogoś nie pominęliśmy". To argumentacja dość kuriozalna i uwłaczająca pamięci Jolanty Brzeskiej - powiedział dzisiaj podczas briefingu prasowym warszawski radny Prawa i Sprawiedliwości, Wiktor Klimiuk.

Dziś głosami radnych Koalicji Obywatelskiej, na wniosek szefa klubu KO, Jarosława Szostakowskiego, zdjęto z porządku obrad Rady m. st. Warszawy wprowadzony przez klub PiS projekt nadania honorowego obywatelstwa stolicy Jolancie Brzeskiej, zamordowanej w 2011 r. działaczce w obronie praw lokatorów. Jolanta Brzeska stała się symbolem walki z procederem tzw. dzikiej reprywatyzacji.

- Niestety, dzisiaj na sesji Rady m.st. Warszawy doszło do rzeczy, której się nie spodziewaliśmy, i która pokazuje stosunek władz Warszawy i Rady do Jolanty Brzeskiej, do lokatorów, ale także do problemu, z jakim Warszawa borykała się i boryka do dnia dzisiejszego, czyli kwestii związanej ze zwrotami nieruchomości wraz z lokatorami

- powiedział na briefingu prasowym Paweł Lisiecki, poseł Prawa i Sprawiedliwości, członek Komisji Weryfikacyjnej badającej nieprawidłowości w warszawskiej reprywatyzacji.

Radny PiS, Wiktor Klimiuk, stwierdził, że wydawało się, iż projekt nadania honorowego obywatelstwa Warszawy Jolancie Brzeskiej nie będzie wywołał kontrowersji, szczególnie w świetle niedawno przyjętej jednogłośnie przez Sejm uchwale w 10. rocznicę śmierci działaczki w obronie praw lokatorów.

- Przewodniczący [klubu radnych] Koalicji Obywatelskiej wprost powiedział, że są przeciwko tego rodzaju upamiętnieniu Jolanty Brzeskiej. Użył słów, że "dużo osób już zmarło, więc gdybyśmy przyznali nagrodę pani Brzeskiej, trzeba byłoby się zastanowić, czy kogoś nie pominęliśmy". Wydaje się, że to argumentacja dość kuriozalna i uwłaczająca pamięci Jolanty Brzeskiej, która - można powiedzieć - oddała życie w obronie tych najsłabszych warszawiaków, o których nikt się nie upominał, któzy byli dręczeni przez "czyścicieli kamienic"

- mówił Klimiuk.

- Wydawało nam się, że ocena dzikiej reprywatyzacji jest dziś jednoznaczna. (...) Dzisiejsza sesja pokazuje, że tak nie jest i dla Koalicji Obywatelskiej być może dzika reprywatyzacja nie była czymś złym, a na pewno Jolanta Brzeska na takie upamiętnienie nie zasłużyła - dodał.

Paweł Lisiecki ocenił, że "Jolanta Brzeska jest dla niektórych jeszcze bardziej niewygodna po swojej śmierci, niż za życia". Dodał, że radni PiS nie zrezygnują z projektu nadania honorowego obywatelstwa działaczce.

- Będziemy dążyli do tego, by uczcić jej osobę i tych, którzy z procederem złodziejskiej, nielegalnej reprywatyzacji walczyli i stali się jego ofiarami - powiedział poseł PiS. 


Jolanta Brzeska mieszkała wraz z rodziną przy ul. Nabielaka 9 w Warszawie. W 2006 r. budynek przekazano trojgu spadkobiercom dawnych właścicieli i znanemu "handlarzowi roszczeń" Markowi M. Po wielokrotnych podwyżkach najmu mieszkańcy Nabielaka popadali w spiralę zadłużenia. Lokatorzy byli też nękani i grożono im eksmisją. W konsekwencji Brzeska z innymi rodzinami powołała Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów.

1 marca 2011 r. Brzeska wyszła z domu i nigdy do niego nie wróciła. W marcu tego samego roku w Parku Kultury w Powsinie znaleziono spalone zwłoki kobiety, które łączono z zaginięciem aktywistki. Tożsamość ciała potwierdziła sekcja zwłok.

Pierwsze śledztwo w tej sprawie umorzono w 2013 r. z powodu niewykrycia sprawców. Jak wskazywali wówczas śledczy, wiele przesłanek wskazuje, że do śmierci kobiety przyczyniły się osoby trzecie, lecz część ujawnionych okoliczności nie pozwala także kategorycznie odrzucić wersji o samobójstwie, choć wydaje się ono mało prawdopodobne.

W 2016 r. na polecenie prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobro śledztwo w sprawie śmierci Brzeskiej zostało podjęte na nowo. Sprawa trafiła do Prokuratury Regionalnej w Gdańsku. Jak dowiedziała się PAP, we wznowionym postępowaniu zebrano 50 specjalistycznych opinii, przesłuchano 230 świadków i zgromadzono ponad 40 tomów akt. Do tej pory nikt nie usłyszał jednak zarzutów. 

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska