Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Profesor prawa konstytucyjnego: W Polsce nie ma już demokracji. Nie po tym, co widzieliśmy wczoraj

- Wczoraj użyto przepisów wbrew ich treści, wbrew ich celowi, wbrew intencji ustawodawcy i wbrew interesom państwa, które zostały drastycznie naruszone. Za całą tą uzurpacją stoi po prostu siła. Bez niej osoby przejmujące Trybunał Konstytucyjny nie byłyby w stanie nic zdziałać. To jest cecha systemu niedemokratycznego - oceniła prof. Anna Łabno, konstytucjonalistka, w rozmowie z portalem niezalezna.pl. Mocnych stwierdzeń, miażdżących dla rządu Donalda Tuska, padło w tej rozmowie znacznie więcej.

Czy w ocenie Pani Profesor wydarzenia minionej nocy i siłowe wdarcie się osób nieuprawnionych do Trybunału Konstytucyjnego możemy nazwać już zamachem stanu?

Jako konstytucjonalistka muszę mimo wszystko pozostać ostrożna w ocenie okoliczności. Mamy do czynienia ze szczególną sytuacją. Doszło niewątpliwie do siłowego przejęcia organu konstytucyjnego państwa. Z całą pewnością nastąpiło wyczerpanie znamion przestępstwa z art. 128 kodeksu karnego, sankcjonującego siłowe przejęcie organu konstytucyjnego państwa. 

Pojawiły się już opinie innych konstytucjonalistów, że mamy do czynienia z zamachem stanu. Jednak ściśle rzecz ujmując, należałoby poczekać do ustalenia pewnych faktów. To nie jest koniec całej tej sytuacji. Trzeba jeszcze sprawdzić, czy to, co miało miejsce wczoraj w Trybunale Konstytucyjnym, jest formą bezprawnego przejęcia organu państwa i ma służyć zmianie ustroju państwa. A jeśli zakładamy, że nasz system jest demokratyczny, obowiązuje w nim konstytucja, odbyły się ważne wybory, a następnie władza wchodzi przy użyciu sił policyjnych do konstytucyjnego organu, to trudno nie pytać, o co tu chodzi. 

Gdyby pod uwagę brać jedynie aspekt polityczny, wówczas prędzej przyznałabym, że doszło do zamachu stanu. Z punktu widzenia formalnoprawnego, mam jednak wątpliwości. Trzeba poczekać na rozwój sytuacji, bo tu wielkie znaczenie będą mieć kolejne wydarzenia, których jeszcze nie znamy.

Zamach stanu to jest poważny zarzut. To jest ostateczny zarzut z punktu widzenia legalności systemu.

Anna Korwin - Piotrowska powołuje się na jakieś prawo, które pozwoliło zrobić jej wczoraj to, co zrobiła. Czy przepisy naprawdę pozwalają na przejęcie TK wedle... No właśnie, czego?

Osoby przejmujące Trybunał Konstytucyjny weszły tam wczoraj nie dlatego, że stały za nimi jakiekolwiek przepisy, tylko dlatego, że stały za nimi dziesiątki uzbrojonych policjantów. Wczoraj użyto przepisów wbrew ich treści, wbrew ich celowi, wbrew intencji ustawodawcy i wbrew interesom państwa, które zostały drastycznie naruszone. Za całą tą uzurpacją stoi po prostu siła. Bez niej osoby przejmujące Trybunał Konstytucyjny nie byłyby w stanie nic zdziałać.

To jest cecha systemu niedemokratycznego. Gdyby w Polsce faktycznie była demokracja, to nie musielibyśmy wczoraj tego wszystkiego oglądać.

Wszyscy widzieliśmy, że uzurpatorzy weszli wczoraj do Trybunału. Czy osoby, które przejęły Trybunał Konstytucyjny, będą w stanie podejmować jakiekolwiek decyzje, uchwały, wyroki czy też czynić ustalenia, które będą nieść za sobą skutki prawne?

Prawnie jest to niedopuszczalne. Natomiast faktycznie - oczywiście, że będą to robić. Po to wczoraj weszli do Trybunału. Nie weszli tam po to, żeby się tylko rozsiąść, tylko po to, by wykonać określone zadania. Te zadania na pewno mają już z góry ustalone, wiedzą, o co im chodzi i mają plan postępowania oparty o przymus i siłę fizyczną, która za nimi stoi. Przecież te kordony policjantów wcale nie odeszły po nocy. Stoją tam, przygotowane do "pomocy" zgromadzonym w środku, i mają dodatkowo zastraszyć oponentów.

Czy możemy już mówić o zagrożeniu kalendarza wyborczego w Polsce? Wybory za rok...

Wydarzenia z minionej nocy nie wywołają takiego skutku bezpośrednio, natomiast mają nas zastraszyć. Zaczęło się w grudniu 2023 roku bezprawnym przejęciem radia i telewizji. Teraz jest podobnie: to ma pokazać, że władza nie ugnie się przed niczym i sięgnie po każdy środek, który ma ją doprowadzić do celu. 

Jednak różnica między grudniem 2023 a wczorajszą nocą jest taka, że eskalacja poszła bardzo do przodu. To już jest skrajna sytuacja, a przecież może być jeszcze gorzej. Nie wiadomo, jakie jeszcze środki ma w zanadrzu rząd Donalda Tuska i do czego posunie się, gdy napotka zdecydowany opór w utrzymaniu  władzy za rok.

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska