W wydanym w środę dekrecie szef państwa ukraińskiego, Wołodymyr Zełenski, ogłosił, że nadał imię „Bohaterów UPA” Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy. Wyjaśnił, że uczynił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”.
Decyzja ta wywołała duże oburzenie nad Wisłą.
W czwartek rzecznik prezydenta RP, Rafał Leśkiewicz, stwierdził, że "ta decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego jest niezrozumiała, znaczy, to jest decyzja skandaliczna i wymagająca reakcji Ministerstwa Spraw Zagranicznych". Nie chciał komentować wniosku Konfederacji do Prezydenta RP o odebranie Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego.
Wniosek taki do prezydenta złożył szef klubu Konfederacji, Grzegorz Płaczek.
"Posiadacze tego orderu powinni swoim działaniem okazywać szacunek wobec pamięci historycznej, godności Narodu Polskiego oraz fundamentów wzajemnego szacunku między państwami. Gloryfikowanie formacji odpowiedzialnej za zbrodnie na ludności polskiej nie może pozostawać bez reakcji ze strony władz Rzeczypospolitej Polskiej" - napisał w mediach społecznościowych Płaczek.
❌ W związku z decyzją prezydenta Ukrainy, Pana Wołodymyra Zełenskiego, o nadaniu Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” imienia „Bohaterów UPA”, zwracam się do Prezydenta RP z oficjalnym apelem o wszczęcie procedury pozbawienia prezydenta Ukrainy Orderu Orła Białego… pic.twitter.com/py9qLOhY7X
— Grzegorz Płaczek (@placzekgrzegorz) May 28, 2026
Dziś prezydent RP w trakcie rozmowy z dziennikarzami, przyznał - jak podaje PAP - że "prezydent Ukrainy nadaniem ukraińskiej jednostce imienia „Bohaterów UPA” dostarczył najlepszego materiału i wiele tlenu rosyjskiej propagandzie".
Ocenił decyzję Zełenskiego "bardzo krytycznie".
- To też dowód na to, że ci, którzy mówili, że Ukraina powinna wchodzić bez żadnych oczekiwań do Unii Europejskiej, bardzo się mylili. Prezydent Zełenski udowodnił, że Ukraina pod względem mentalnym, gloryfikowania bandytów, morderców z Ukraińskiej Powstańczej Armii, nie jest gotowa, aby być częścią rodziny europejskiej - powiedział prezydent RP w piątek dziennikarzom.
Prezydent Nawrocki poinformował, że 8 czerwca zbiera się Kapituła Orderu Orła Białego.
Zaproponowałem, by jednym z punktów było odebranie orderu prezydent Ukrainy, Wołodymyrowi Zełenskiemu
- dodał.
Prezydent Nawrocki zaznaczył też, że w sensie strategicznym wspieranie Ukrainy w jej oporze przeciwko Rosji i przeciwko „bandycie, którym jest Władimir Putin” jest strategicznym celem Polski, jednak - podkreślił prezydent - „tak nie buduje się relacji między narodami”.
MSZ: Decyzja Zełenskiego rani pamięć o ofiarach UPA
Wcześniej rzecznik MSZ, Maciej Wewiór, stwierdził, że decyzję Zełenskiego MSZ ocenia "jednoznacznie negatywnie".
"Ta decyzja rani pamięć o ofiarach tej organizacji i uderza w dialog między naszymi narodami. Może być wykorzystana przez propagandę Rosji, która chce nas podzielić i podważyć wsparcie dla broniacej się Ukrainy. Kwestię tę podnosimy w rozmowach z partnerami z Ukrainy" - napisał w mediach społecznościowych Wewiór.
W nawiazaniu do wczorajszych słów szefa naszej placowki @P_Lukasiewicz @PLinUkraine -
— Rzecznik MSZ - Maciej Wewiór (@RzecznikMSZ) May 29, 2026
Jednoznacznie negatywnie oceniamy nadanie ukraińskiej jednostce imienia „Bohaterów UPA”. Ta decyzja rani pamięć o ofiarach tej organizacji i uderza w dialog między naszymi narodami. Może być…
Jest to reakcja na stanowisko ambasady RP w Kijowie, przesłane redakcji Wirtualnej Polski.
"Polska nie zamierza narzucać innym interpretacji historii, jednak konsekwentnie zabiega o uwzględnianie polskiej wrażliwości historycznej w dialogu ze stroną ukraińską"
- czytamy w oświadczeniu ambasady. "Stoimy na stanowisku, że każde państwo ma prawo kształtować własną pamięć historyczną i wybierać swoich bohaterów, przy świadomości konsekwencji takich decyzji w relacjach międzynarodowych" - wskazano.
Ambasada Ukrainy przekazała w piątek PAP, że MSZ Ukrainy pozostało poinformowane o rozmowie w polskim resorcie spraw zagranicznych, na którą zaproszony został ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. Do wezwania miała dojść w czwartek, a z Bodnarem rozmawiać miał wiceminister spraw zagranicznych, Marcin Bosacki.