Jak przypominamy, w piątek prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował, że dwie jego zastępczynie Renata Kaznowska i Aldona Machnowska-Góra zrezygnowały ze stanowisk. To rezultat doniesień medialnych ws. nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym.
Grodzki się wsypał, a potem... przepraszał
"Jak słabym politykiem jest Rafał Trzaskowski najlepiej widać na przykładzie dzisiejszej dymisji Renaty Kaznowskiej. Nie potrafił nawet obronić osoby, która w Warszawie robiła praktycznie wszystko za niego. Opatrzność czuwała nad Polską 1 czerwca 2025 roku" - napisał na X-ie Adam Abramczyk.
Jak się okazało, ten wpis stał się sygnałem do... ataku. I to niewybrednego, bo wymierzonego w córkę Adama Abramczyka. W roli głównej - Tomasz Grodzki.
"Przykro czytać to co pan wypisuje na temat KO i jej członków. Zapomniał pan jak u b ważnego polityka KO zabiegał pan o staż w Senacie dla córki. Staż się odbył i obie strony były b zadowolone dlatego obecne pańskie ataki są po prostu niesmaczne"
– napisał senator Koalicji Obywatelskiej.
Przykro czytać to co pan wypisuje na temat KO i jej członków. Zapomniał pan jak u b ważnego polityka KO zabiegał pan o staż w Senacie dla córki. Staż się odbył i obie strony były b zadowolone dlatego obecne pańskie ataki są po prostu niesmaczne
— Tomasz Grodzki (@profGrodzki) July 4, 2026
Wpis Grodzkiego wywołał burzę i ma już ponad 1,4 mln wyświetleń. I co ciekawe - jest też ciąg dalszy...
Adam Abramczyk odpisał politykowi KO. Pokazał też pewien dokument. "Nie było żadnego stażu, kochani. Moja wtedy 16-letnia córka spędziła dwa dni w Senacie - zamiast zajęć szkolnych - żeby napisać o tym pracę do aplikacji studenckiej" - napisał.
Nie było żadnego stażu, kochani. Moja wtedy 16-letnia córka spędziła dwa dni w Senacie - zamiast zajęć szkolnych - żeby napisać o tym pracę do aplikacji studenckiej. pic.twitter.com/Z75aKWGQ62
— ADAM (@adam_abramczyk) July 5, 2026
Po fali krytyki, jaka wylała się na Tomasza Grodzkiego po jego pierwszym wpisie, były marszałek Senatu postanowił odnieść się do sprawy i... "wyjaśnić" swoje słowa. Zareagował na wpis dziennikarza Wirtualnej Polski, który zwrócił uwagę, że wpis polityka Koalicji Obywatelskiej w krótkim czasie stał się niezwykle popularny na X.
W odpowiedzi Grodzki napisał:
„Szanowny Redaktorze! Winien jestem przeprosiny za nieprecyzyjny wpis. Za mojej kadencji marszałka nikomu nie odmówiliśmy stażu. Nie trzeba było żadnej protekcji. Stażyści mieli opiekę i byli jedynie zobowiązani do przestrzegania Regulaminu Senatu i zachowań godnych parlamentu”.
Szanowny Redaktorze! Winien jestem przeprosiny za nieprecyzyjny wpis. Za mojej kadencji marszałka nikomu nie odmówiliśmy stażu. Nie trzeba było żadnej protekcji. Stażyści mieli opiekę i byli jedynie zobowiązani do przestrzegania Regulaminu Senatu i zachowań godnych parlamentu
— Tomasz Grodzki (@profGrodzki) July 5, 2026