"Właścicielom zabezpieczonych maszyn grozi kara pieniężna w wysokości 100 tys. zł za każdy automat oraz do trzech lat pozbawienia wolności" – powiedział Sławek.
W Żaganiu funkcjonariusze przejęli w czwartek sześć automatów. Aby wejść do lokalu, konieczne było użycie siły i wyważenie drzwi. Z kolei w piątek podobna kontrola została przeprowadzona w Krośnie Odrzańskim. Tam również trzeba było użyć siły, by dostać się do wytypowanego wcześniej lokalu.
"Drzwi były zamknięte, a osoby znajdujące się wewnątrz udawały, że w pomieszczeniu nikogo nie ma. Z pomocą przyszli strażacy. W pomieszczeniu znajdowały się trzy urządzenia, było tam też dwóch mężczyzn, którzy zostali przesłuchani"
– powiedział Sławek.
Dodał, że zarówno w przypadku Krosna Odrzańskiego, jak i Żagania, eksperymenty procesowe przeprowadzone przez funkcjonariuszy służby celno-skarbowej potwierdziły, iż zabezpieczone maszyny są nielegalne.