Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Polacy nie wiedzą, co dalej. Wiceszef MSZ zaskoczył swoją "diagnozą"

Rządzący wciąż nie zmieniają swojego stanowiska co do pomocy polskim obywatelom, którzy utknęli zagranicą w związku sytuacją na Bliskim Wschodzie. Samoloty nie będą wysłane, a jedyną formą "pomocy" są np. dodatkowe infolinie. Wielu Polaków zgłasza problemy z kontaktem z polskimi konsultami. Zapytany o to wiceminister spraw zagranicznych, Marcin Bosacki (PO), stwierdził: "problemy wynikają z tego, że tysiące osób próbują się skontaktować".

Autor:

Od soboty trwa operacja prowadzona przez Izrael i Stany Zjednoczone przeciwko Iranowi. W rezultacie przeprowadzonych ataków śmierć poniósł najwyższy przywódca - ajatollah Ali Chamenei - a także inni wysoko postawieni przedstawiciele władz. W odpowiedzi na te działania Teheran rozpoczął zapowiadany odwet, uderzając w amerykańskie bazy w regionie. Eksplozje są słyszane w wielu państwach Bliskiego Wschodu.

Polacy nie mają jak wrócić do kraju

W związku z napiętą sytuacją na Bliskim Wschodzie kolejne państwa tego obszaru zamykają swoją przestrzeń powietrzną, co powoduje poważne zakłócenia w ruchu lotniczym. Wielu przewoźników odwołało rejsy w tym regionie, w tym PLL LOT, które zdecydowały o zawieszeniu lotów do Tel Awiwu (Izrael) do 15 marca włącznie, a także do Dubaju (Zjednoczone Emiraty Arabskie) oraz Rijadu (Arabia Saudyjska) do 2 marca.

Na miejscu przebywa wielu Polaków pozbawionych możliwości powrotu do kraju. Ministerstwo Spraw Zagranicznych w ramach „pomocy” uruchomiło drugą infolinię, działającą w określonych godzinach. Nie zapadła natomiast decyzja o wysłaniu samolotów wojskowych, które umożliwiłyby obywatelom bezpieczny powrót do Polski. Takie rozwiązanie zastosowały między innymi Czechy, wysyłając cztery maszyny do Omanu – trzy do Maskatu i jedną do miejscowości Salala.

Polacy, którzy utknęli zagranicą, skarżą się również na brak możliwości kontaktu z polskimi konsulatami. W Dubaju, polscy obywatele próbując skontaktować się z ambasadą, słyszeli komunikat, iż pracuje ona wyłącznie 4 dni w tygodniu.

W odpowiedzi na pytania o trudności, które dotknęły Polaków, rządzący odpowiadają wymijająco.

Wiceszef MSZ o "największym problemie"

Wiceminister spraw zagranicznych, Marcin Bosacki uważa, że największe problemy wynikają z tego, że... "nagle tysiące osób próbują się skontaktować z konsulami, których oczywiście łącznie w krajach Zatoki jest kilkunastu".

W jego ocenie, "absolutnie" nie można mówić, że placówki nie stanęły na wysokości zadania. 

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane