Czy rząd Tuska ma Wielki plan rozbrojenia Polski » więcej w Gazecie Polskiej! CZYTAJ TERAZ »

Po konferencji ws. Tarczy Wschód "więcej pytań niż odpowiedzi". Wątpliwości wokół pieniędzy i terminów

Dziś przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej oraz szef Sztabu Generalnego gen. Wiesław Kukuła zorganizowali konferencję dotyczącą projektu "Tarczy Wschód". Posłowie opozycji wskazują, że nie przyniosła ona odpowiedzi na żadne z pytań pojawiających się wokół przedsięwzięcia. Dodatkowo niepokoją kwestie finansowania projektu i jego ramy czasowe.

Ministerstwo Obrony Narodowej
Lukas Plewnia from Berlin - wikimedia.commons.org; CC BY-SA 2.0 [https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/]

"Projekt Tarcza Wschód staje się de facto projektem europejskim" - powiedział wiceszef MON, Cezary Tomczyk na konferencji poświęconej działaniom w celu wzmocnienia wschodniej granicy Polski oraz pracom w ramach programu Tarczy.

Podkreślił, że strona polska chciała tego zarówno z punktu widzenie finansowania projektu, ale także z powodu poczucia, że Polska nie może zostać postawiona w sytuacji, że jej granice wschodnia i północna są tylko jej granicami, gdyż są to również granica UE i NATO.

"I tak dzisiaj do tego podchodzi zarówno UE jak i NATO" - dodał wiceminister obrony.

Zasadniczym celem Tarczy Wschód - podkreślił Tomczyk - jest odstraszanie, zbudowanie infrastruktury i zdolności, które pozwolą na wytworzenie takiej świadomości u naszych potencjalnych przeciwników, żeby nikt nie ważył się zaatakować Polski, a w przypadku "skrajnie czarnego scenariusza" Tarcza Wschód ma pozwolić na odepchnięcie wroga, niedopuszczenie go na terytorium Polski. I dlatego program ten ma strategiczne znaczenie - podkreślił wiceszef MON.

Tomczyk poinformował o prowadzonych w ostatnim czasie rozmowach m.in. z partnerami z państw bałtyckich i Europejskim Bankiem Inwestycyjnym w sprawie ewentualnego finasowania części projektu. Podkreślił, że Tarcza Wschód to największy tego typu projekt od II wojny światowej "nie tylko w Polsce, ale w ogóle w Europie", a linia planowanych umocnień dotyczy też Litwy, Łotwy i Estonii.

Tarcza Wschód bez finansowania?

Kwestia finansowania Tarczy Wschód wywołuje jednak sporo komentarzy. Pierwotnie zakładano, że na ten cel ma zostać przeznaczone 10 mld złotych. Posłowie PiS podczas interwencji poselskiej mieli wykazać, że środki budżetowe na ten cel nie są zabezpieczone. W ostatnich tygodniach głośno było również o tym, że ewentualne wsparcie finansowe projektu z Zachodu jest mało prawdopodobne.

Podjęliśmy decyzję, że w pierwszym półroczu przyszłego roku pierwsze pół miliarda złotych zostanie przeznaczone i wydatkowane na Tarczę Wschód. Czyli 500 milionów złotych w ciągu pierwszego półrocza, to już będą pieniądze zainwestowane w infrastrukturę

- powiedział dzisiaj Tomczyk.

Zwrócił na to uwagę m.in. Mateusz Kurzejewski, były szef Centrum Operacyjnego MON.

Poseł PiS, Andrzej Śliwka, wskazał też, że brakuje konkretów co do partycypacji w projekcie państw bałtyckich. 

Śliwka krytycznie ocenia też terminy prac, których rozpoczęcie planowane jest na początek roku 2025. 

Błaszczak: Tarcza Wschód wygląda jak nastawiona tylko na PR

Mariusz Błaszczak, były minister obrony narodowej, we wpisie w mediach społecznościowych podkreślił, że konferencja nie przyniosła odpowiedzi na pytania dotyczące projektu Tarczy Wschód.

Tusk po raz kolejny wprowadził opinię publiczną w błąd, mówiąc że Unia Europejska sfinansuje Tarczę Wschód. Dziś na konferencji prasowej usłyszeliśmy, że w przyszłym roku będzie 500 mln zł przeznaczone na Tarczę Wschód z budżetu, jak rozumiem, Ministerstwa Obrony Narodowej. W przyszłym roku, tymczasem sami dziś rządzący twierdzili, że Tarcza Wschód będzie kosztowała 10 mld zł. W naszym przekonaniu to jest kwota zbyt niska, żeby rzeczywiście realnie wzmocnić wschodnią granicę naszego kraju. I przypomnę, że dzisiaj twierdzili, że potrzeba 10 miliardów złotych, a w przyszłym roku przeznaczają jedynie pół miliarda złotych i w konkluzjach Rady Europejskiej nie ma ani jednego euro wpisanego na Tarczę Wschód

– powiedział Mariusz Błaszczak.

- Finansowanie unijne nie zostało załatwione i nic nie wskazuje, żeby cokolwiek w tej sprawie się zmieniło. Mocne weto Niemiec wskazało Tuskowi miejsce w szeregu

- zaznaczył Błaszczak.

Dodał, że wciąż nic nie wiadomo o "inwestorze i pracach związanych z wykupem ziemi".

Cieszy, że kierownictwo resortu zrealizuje nasz postulat i wydłuży czas rotacji żołnierzy na granicy do 6 miesięcy. Jednak za tym musi iść podwyżka uposażeń! Nie możemy oczekiwać od wojskowych 6-miesięcznego opuszczenia domu bez odpowiedniej gratyfikacji - wskazał Mariusz Błaszczak.

Ocenił, że "cały projekt wygląda jak działania nastawione tylko na PR".

 

 



Źródło: niezalezna.pl

 

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

dm
Wczytuję ocenę...
Wideo