Strategicznym celem LOT-u jest budowa silnej pozycji na wszystkich kierunkach azjatyckich
- powiedział Fijoł. Jak mówił, obecny kształt umów bilateralnych częściowo ogranicza jednak rozwój przewoźnika, dlatego ważne jest, by prowadzić rozmowy m.in. z Koreą, Chinami czy Indiami. Po stronie polskiej odpowiada za to Urząd Lotnictwa Cywilnego - dodał.
Wiceprezes wskazał, że przez wiele lat LOT-owi udało się zbudować silną siatkę połączeń do Stanów Zjednoczonych. Przewoźnik lata z Polski do Nowego Jorku, Chicago, Los Angeles, Miami, a od sierpnia przyszłego roku - również do San Francisco. LOT obsługuje też połączenia z Budapesztu do Nowego Jorku i Chicago.
Potrzebna jest równowaga jeśli chodzi o Azję, ponieważ rozwój na tym kierunku jest nieproporcjonalny. W 2015 roku LOT miał tylko jedno połączenie do Azji - do Pekinu w Chinach
- powiedział Fijoł. W ciągu czterech ostatnich lat spółka otworzyła siedem połączeń pomiędzy Europą Środkowo-Wschodnią a Azją i - jak mówił - "konsekwentnie realizuje strategię rentownego wzrostu".
"Zwiększyliśmy tygodniowo częstotliwości rejsów do Tokio, Seulu czy Singapuru. Czy będą kolejne połączenia do Azji? Na pewno tak, podobnie jak w przypadku Stanów Zjednoczonych" - zapewnił.
Oprócz Pekinu, LOT lata z Warszawy do Seulu, Singapuru, Tokio, New Delhi, a z Budapesztu - do Seulu. Uruchomione 3 listopada regularne sezonowe połączenie do Kolombo na Sri Lankę będzie realizowane do 28 marca 2020 r. trzy razy w tygodniu.
LOT w 2018 roku przewiózł rekordową liczbę ponad 8,9 mln pasażerów - o 2 mln więcej niż rok wcześniej. W grudniu polski przewoźnik planuje obsłużyć 10-milionowego pasażera. W rozkładowej ofercie firma ma 111 połączeń, w tym 17 tras dalekiego zasięgu.