Jak poinformowała rzeczniczka prasowa Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie Edyta Chabowska, bursztyn został znaleziony w trakcie szczegółowej kontroli samochodu na ukraińskich numerach rejestracyjnych. Samochód został prześwietlony skanerem, a funkcjonariuszom w poszukiwaniu przemytu pomagał pies Frida.
"Funkcjonariusze dotarli do miejsca, w którym znajdował się ukryty przed kontrolą towar. 31 kg bursztynu schowanych było w przerobionym zbiorniku na gaz" – dodała.
Rynkowa wartość wykrytego bursztynu szacowana jest na 30 tys. zł. Jak wyjaśniła Chabowska, jego legalny przywóz do Polski wiązałby się z koniecznością dokonania zgłoszenia celnego i zapłaty podatku VAT w wysokości ok. 6700 zł.
Jak dodała rzeczniczka, kierujący pojazdem obywatel Ukrainy przyznał się, że bursztyn jest jego własnością. "Dalsze postępowanie prowadzone jest przez Podkarpacki Urząd Celno-Skarbowy w Przemyślu. Oprócz przepadku towaru, podejrzanemu o przemyt mężczyźnie grozi także konfiskata samochodu, w którym dokonano przeróbek konstrukcyjnych" – powiedziała Chabowska.
Pies, który pomógł wykryć przemyt, to 6-letnia Frida, pies rasy Jack Russel terrier. Na swoim koncie ma wiele wywęszonych skrytek z nielegalnym towarem zarówno w samochodach osobowych, ciężarowych jak i autokarach.