Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Pełnomocnik Ziobry: Nie załamujemy rąk. "Przyjdźcie Państwo do Sądu" - zaapelował

"Wczorajsze postanowienie Sądu w sprawie Ministra Zbigniewa Ziobry nie kończy sprawy. Absolutnie nie załamujemy rąk. Przed nami postępowanie odwoławcze" - napisał w mediach społecznościowych mec. Adam Gomoła, pełnomocnik byłego ministra sprawiedliwości.

Autor:

Wczoraj wieczorem - po całym dniu posiedzenia - sąd postanowił o tymczasowym aresztowaniu Ministra Zbigniewa Ziobro. Obrona byłego ministra sprawiedliwości zapowiedziała zaskarżenie decyzji do Sądu Okręgowego w Warszawie.

Szczegóły w tekście: Ziobro ma trafić do aresztu. Posiedzenie w Sądzie Rejonowym Warszawa Mokotów trwało cały dzień

Po posiedzeniu, głos zabrał obrońca polityka, mec. Bartosz Lewandowski.

Sąd Rejonowy zastosował środek zapobiegawczy, przy czym zaznaczył, że w przypadku zatrzymania pana Zbigniewa Ziobro, byłby on przekazany do zakładu leczniczego. Sąd stwierdził, że na tym etapie nie bada kwestii tego, czy dowody potwierdzają winę, nie przeprowadza szczegółowej analizy materiału dowodowego

– mówił.

Przekazał, że złożył do akt sprawy wniosek o wstrzymanie wykonalności tego orzeczenia.

"W mojej ocenie wydawanie listu gończego nie ma innego celu procesowego niż tylko to, żeby tę sprawę medialnie i politycznie rozgrywać. Pan minister jest objęty ochroną międzynarodową. Prokuratura wie, gdzie pan minister jest, więc wdrażanie poszukiwań to naruszenie standardów. Uważam, że to działanie celowe, nakierowane na wywołanie efektu politycznego, niż konieczność zabezpieczenia toku postępowania" - podkreślił.

"Nie załamujemy rąk"

Dziś rano na portalu X, mec. Adam Gomoła, jeden z pełnomocników Ziobry, napisał: "wczorajsze postanowienie Sądu w sprawie Ministra Ziobry nie kończy sprawy. Absolutnie nie załamujemy rąk. Przed nami postępowanie odwoławcze".

Kluczowe jest aby Sąd - a gdy tylko będzie to możliwe - także opinia publiczna, poznały prawdziwą, mierną wartość dowodową wyjaśnień Tomasza M., tzw. małego świadka koronnego, na którego depozycjach Prokuratury opiera konstrukcję większości zarzutów w tej wydumanej, czysto politycznej aferze.

– napisał, dodając: "szeroko o tym mówiliśmy wczoraj, niestety przy drzwiach zamkniętych".

Zachęcił jednak do uczestniczenia w rozprawach dwóch byłych urzędniczek ministerstwa sprawiedliwości, podczas których wątek ten zostanie szczegółowo omówiony. 

Ale już za kilka dni - 10 i 17 lutego - przed Sądem Okręgowym w Warszawie w sprawie VIIIK 27/25 mają na ten temat szeroko wyjaśniać urzędniczki - Panie Urszula i Karolina. Rozprawa jest jawna. Przyjdźcie Państwo do Sądu, posłuchajcie.

– napisał mec. Gomoła.

Kaleta w Republice: ustawka od początku do końca

O sprawę byłego ministra sprawiedliwości był pytany na antenie Republiki Sebastian Kaleta (PiS).

Mamy do czynienia w tej sprawie z oczywistą ustawką od początku do końca. To operacja polityczna, która ma poprzez represje wobec jednego z najbardziej znanych i nielubianych przez aktualny rząd polityków - Zbigniewa Ziobro, wtrącić do aresztu bezpodstawnie. A żeby ta operacja była skuteczna w rozumieniu procesowym, potrzebne było przejęcie prokuratury, przejęcie władzy w sądach, likwidowanie losowania sędziów, wymiana prezesów w wydziałach karnych sądów warszawskich, ustawianie ręczne składów sędziowskich, bo nawet tego było potrzebne, żeby do tego orzeczenia doprowadzić. Potrzebne było też usunięcie sędziego, któremu proponowano ustawianie orzeczeń ws. Funduszu Sprawiedliwości. Tak twierdzi sędzia Dariusz Łubowski. Mamy do czynienia z operacją, mającą stworzyć więźnia politycznego ku uciesze "Silnych Razem".

– ocenił.

Wiceszef resortu sprawiedliwości dodał: "pragnę wskazać, przypomnieć, co jest w tych zarzutach. Widzowie Republiki muszą mieć tę świadomość. Minister Ziobro ma być w areszcie z tego powodu, że pomagał szpitalom, stworzono sieć organizacji pomocy poszkodowanym w całym kraju. Rzekomo pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości miał przywłaszczyć dla siebie. Taki jest zarzut - że te pieniądze traktował jako swoje. I co więcej - aktualnie, z tych umów pieniądze cały czas wypłaca Waldemar Żurek. Tam gdzie one wygasły, rozwalono system pomocy poszkodowanym. Z tego powodu Ziobro ma być w areszcie".

Najbardziej kuriozalne jest jednak to, że Ziobro ma być w areszcie dlatego, że jako minister sprawiedliwości, Prokurator Generalny analizował formalne możliwości sfinansowania remontu budynku Prokuratury Krajowej... Za poszukiwanie źródeł finansowania do remontu - ma siedzieć w areszcie, za usiłowanie wyremontowania budynku PK. Żyjemy w państwie bezprawia, w kryptodyktaturze, jeśli chodzi o ten element. Minister Ziobro ma być pokazowo prezentowanym zwolennikom rządu dowodem rozliczania opozycji. 

– dodał.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, x.com

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane