W miejscu zamieszkania osoby udzielającej pomocy cudzoziemcom na granicy polsko-białoruskiej funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej zabezpieczyli kilkadziesiąt dokumentów należących do cudzoziemców. To Tymczasowe Zaświadczenia Tożsamości Cudzoziemca.
Tymczasowe Zaświadczenie Tożsamości Cudzoziemca jest wydawane cudzoziemcowi ubiegającemu się o ochronę międzynarodową w Polsce. Obcokrajowiec, który sam lub wraz z małoletnimi dziećmi poszukuje na terenie Polski ochrony międzynarodowej, w okresie ważności tego dokumentu legitymuje się nim, by potwierdzić swoją tożsamość. Równocześnie zaświadczenie to uprawnia go do pobytu w Polsce do chwili uzyskania azylu.
Mnóstwo dokumentów tożsamości w domu aktywistki
Aż 62 Tymczasowe Zaświadczenia Tożsamości Cudzoziemca, a także dokumenty sporządzane przez funkcjonariuszy Straży Granicznej w ramach prowadzonych wobec cudzoziemców postępowań administracyjnych oraz inne przedmioty mogące stanowić dowód w sprawie zostały zabezpieczone w toku śledztwa przeciwko aktywistce, działającej na polsko-białoruskiej granicy. Funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej, działając pod nadzorem i z upoważnienia Wydziału do Spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie, przeszukali miejsce zamieszkania podejrzanej kobiety. To tam zabezpieczyli wspomniane dokumenty.
W toku prowadzonego postępowania zebrano materiał dowodowy dający podstawy do przedstawienia obywatelce Polski zarzutu organizowania w roku 2022 przekroczenia wbrew przepisom granicy z Rzeczypospolitej Polskiej do Republiki Federalnej Niemiec co najmniej 15 cudzoziemcom nieposiadającym dokumentów uprawniających do przekroczenia granicy państwowej
– przekazał Podlaski Oddział Straży Granicznej w komunikacie dotyczącym przeprowadzonych czynności.
Aktywistka z zarzutami. Imigranci uciekli
Kobieta, w mieszkaniu której zabezpieczono dokumenty tożsamości obcokrajowców, w grudniu 2025 usłyszała zarzut wielokrotnego organizowania innym osobom przekraczanie granicy Rzeczypospolitej Polskiej wbrew obowiązującym przepisom. Podejrzana nie przyznała się do zarzucanego jej czynu. Prokurator zastosował wobec niej środek zapobiegawczy w postaci dozoru Policji. Za zarzucany czyn grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Jak się okazało, wobec większości imigrantów, których dane widnieją w zabezpieczonych w ramach śledztwa tymczasowych zaświadczeniach, szef Urzędu ds. Cudzoziemców umorzył postępowania azylowe. Powodem było porzucenie przez nich terytorium Polski.
Opisane zdarzenie jest kolejnym dowodem na instrumentalizację postępowania o udzielenie ochrony międzynarodowej na terytorium Polski
– oceniła Straż Graniczna w swoim komunikacie.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Piotr Antoni Skiba, zapytany przez portal niezalezna.pl o szczegóły sprawy, poinformował że "kierując się dobrem prowadzonego śledztwa, nie będziemy udzielać w najbliższym czasie szerszych informacji w tej sprawie".