Momentami wiatr wiał w Małopolsce z prędkością 115 km/h.
Wojewoda małopolski Piotr Ćwik podczas briefingu prasowego mówił, że wiatr uderzył dwukrotnie: w nocy z soboty na niedzielę i z niedzieli na poniedziałek. Podkreślił sprawne działanie służb – zwłaszcza Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych w gminach. "Trwa usuwanie szkód, m.in. wiatrołomów. Mamy dużo budynków, w których zerwane zostały dachy. Intensywnie pracuje firma Tauron, aby przywrócić zasilanie" – mówił Ćwik. Dodał, że do urzędów gmin wpływają już pierwsze wnioski od mieszkańców o wypłatę zasiłków celowych do 6 tys. zł.
Z danych przedstawionych przez Straż Pożarną wynika, że od północy strażacy interweniowali 2,5 tys. razy (w niedzielę jeszcze 695 razy). Ponad 960 zgłoszeń dotyczyło uszkodzonych budynków: 684 mieszkalnych i 278 gospodarczych. Całkowicie zerwane zostały dachy ze 190 budynków mieszkalnych i 77 gospodarczych. Wydane zostały decyzje o wstrzymaniu użytkowania jednego budynku w powiecie bocheńskim i jednego w powiecie nowotarskim.
Dwie osoby zostały poszkodowane: strażak podejmujący interwencję w miejscowości Dąbrowica oraz kierowca, który najechał na powalone drzewo w Zygodowicach w powiecie wadowickim.
Wszystkie drogi krajowe i wojewódzkie są przejezdne.
Bez prądu w najgorszym momencie było w całym województwie 154 tys. odbiorców, około południa liczba ta spadała do 36 tys. W czterech szkołach: w Zegartowicach, Zbydniowie, Zgłobicach i Męcinie nie odbywają się lekcje z powodu częściowego uszkodzenia dachów tych placówek.
Najwięcej zgłoszeń strażacy otrzymali z powiatów: krakowskiego - 369, tarnowskiego - 327, oświęcimskiego - 252, wadowickiego - 251 i nowosądeckiego - 227. Wciąż trwają akcje w związku z ponad 500 zgłoszeniami.
System zadziałał. W jednym czasie do akcji ratowania zdrowia ludzi i mienia zostało "poderwanych" 2 tys. pojazdów i 11 tys. ludzi – mówił p.o. małopolski komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Marek Bębenek.
Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego Andrzej Macałka przypomniał o ciążącym na właścicielach nieruchomości obowiązku zgłaszania - w razie uszkodzenia budynku - katastrofy budowlanej. Na razie takich zgłoszeń dotyczących budynków jednorodzinnych i gospodarczych było kilkanaście.
Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego od soboty wystosowało siedem ostrzeżeń do mieszkańców, z czego cztery były drugiego stopnia w trzystopniowej skali, bo prognozowana prędkość wiatru przekraczała 100 km/h.