Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"Nowy podatek" Cienkowskiej pod ostrzałem. Aż 96 proc. negatywnych opinii [SZCZEGÓŁY]

Lawina krytyki po zapowiedzi wprowadzenia opłaty reprograficznej. Z analizy Res Futura Data House wynika, że aż 96 proc. komentarzy w sieci ma negatywny wydźwięk, a temat w kilka dni dotarł do milionów użytkowników.

Autor:

W czwartek - 30 kwietnia - Marta Cienkowska, minister kultury i dziedzictwa narodowego podpisała nowelizację rozporządzenia o opłatach reprograficznych. 

Polscy twórcy latami czekali na tę decyzję. Dziś z satysfakcją ogłaszam: mamy to! Właśnie podpisałam rozporządzenie dotyczące opłaty reprograficznej. To był trudny proces, pełen lobbingu i fake newsów o rzekomych »nowych podatkach«. Prawda jest prosta: pożegnaliśmy lata 90. (faksy i kasety) i wprowadziliśmy prawo na miarę XXI wieku, w którym giganci sprzętowi dzielą się swoimi zyskami z polskimi twórcami. Dziękuję środowiskom twórczym za współpracę

– oznajmiła polityk.

Zgodnie ze znowelizowanym rozporządzeniem od końca 2026 roku nowe laptopy, drukarki, smartfony, tablety oraz inne urządzenia elektroniczne będą objęte tą opłatą. Ma ona wynosić 1 proc. ceny danego urządzenia. 

Wczoraj parlamentarzyści PiS zapowiadali, że ugrupowanie będzie aktywnie protestować przeciwko tej opłacie. 

Nowy podatek. Krytyczne głosy w sieci

Analiza Res Futura Data House pokazuje, że reakcje internautów na zapowiedź wprowadzenia opłaty reprograficznej były zdecydowanie negatywne. Aż 96 proc. komentarzy w mediach społecznościowych miało wydźwięk krytyczny, podczas gdy poparcie dla zmian zadeklarowało zaledwie 4 proc. użytkowników. Skala dysproporcji jest więc jednoznaczna - krytyczne głosy niemal całkowicie zdominowały debatę w sieci.

Miliony zasięgu i jeden dominujący przekaz

Jak wynika z danych, temat w ciągu kilku dni osiągnął zasięg sięgający 18 mln użytkowników. Towarzyszyła temu niemal jednolita narracja sprzeciwu. Według analizy aż 94 proc. komentujących podnosiło argument o możliwym naruszeniu konstytucji.

Autorzy analizy wskazują, że negatywne opinie pojawiały się w różnych środowiskach – od użytkowników o poglądach konserwatywnych, przez libertarian, aż po osoby deklarujące brak zaangażowania politycznego, a nawet część sympatyków obecnej władzy.

Taki przekrojowy charakter krytyki sprawia, że - według Res Futura - trudno mówić o klasycznym sporze politycznym. W debacie dominował raczej szeroki konsensus sprzeciwu wobec nowych regulacji.

Brak wyraźnej kontrnarracji rządu

Z analizy wynika również, że przekaz strony rządowej nie przebił się w przestrzeni publicznej. Argumenty dotyczące modernizacji prawa autorskiego czy wsparcia dla twórców pozostawały w cieniu dominującej krytyki.

W efekcie - jak wskazują autorzy raportu - narracja rządu była w debacie niemal niewidoczna, a przekaz opozycji zyskał wyraźną przewagę.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, Res Futura Data House

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej