Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Nowe zasady adopcji w schronisku dla zwierząt

Od poniedziałku wraca możliwość adopcji podopiecznych łódzkiego schroniska dla zwierząt. Przez ostatnie dwa miesiące, ze względu na epidemię, procedury te były wstrzymane. Teraz wracają, ale w nowej formule, dostosowanej do obecnych warunków epidemicznych.

Autor:

"Statystycznie epidemia dla zwierzaków była przyjaznym czasem. Napływ zwierząt do schroniska był zdecydowanie mniejszy niż w porównywalnych okresach w latach poprzednich, a w dodatku po wszystkie przyjęte w tym okresie zwierzęta na bieżąco zgłaszali się ich właściciele. Jednak w ostatnich dniach pojawiały się głosy mieszkańców, żeby umożliwić adopcję online. Przeanalizowaliśmy bardzo dokładnie, jak to wygląda w innych schroniskach i wypracowaliśmy własną formułę"

– poinformował na konferencjidyrektor Departamentu Ekologii i Klimatu Urzędu Miasta Łodzi Maciej Riemer.

Adopcje będą możliwe od 18 maja, ale na zasadach innych niż do tej pory. Aby przygarnąć psa lub kota, trzeba będzie wybrać maksymalnie trzech kandydatów spośród wszystkich zwierząt przebywających w schronisku. Można to zrobić przez stronę www.schronisko-lodz.pl. Następnie należy skontaktować się drogą mailową na adres: [email protected].

"Po tych wszystkich formalnościach będziemy umawiać zainteresowanych na konkretny dzień i godzinę na zapoznanie ze zwierzakiem. Jeśli przebiegnie ono pozytywnie, tzn. jeśli pies bądź kot zdecyduje, że chce spędzić resztę życia z tą rodziną – bo to przecież zwierzę o tym decyduje – to tego samego dnia oczywiście będzie można wyjść ze swoim nowym pupilem do domu" – wyjaśniła dyrektorka łódzkiego schroniska dla zwierząt Marta Olesińska.

Na nowy dom czeka w łódzkiej placówce około 320 psów i 40 kotów.

"Kiedy schronisko było zamknięte, otrzymywaliśmy mnóstwo zapytań o adopcję zwierząt. Tak sobie myślę, że jeżeli ci wszyscy zainteresowani się zgłoszą, to mamy szansę, żeby schronisko świeciło pustkami" – dodała Olesińska.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej