Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

„Niekulturalne” zachowanie. Sąd ostro o postawie Ryszarda Kalisza w procesie z prezesem PiS

Ryszard Kalisz, występujący jako pozwany w procesie z powództwa Jarosława Kaczyńskiego, złożył wniosek o wyłączenie sędziego referenta, zarzucając mu stronniczość i powołanie przez upolitycznioną Krajową Radę Sądownictwa. Sąd Okręgowy w Warszawie nie tylko oddalił jego wniosek jako bezzasadny, ale w uzasadnieniu punkt po punkcie obnażył taktykę procesową członka Państwowej Komisji Wyborczej, wytykając mu zachowanie, które wprost określono jako niekulturalne.

Sprawa dotyczyła wniosku Ryszarda Kalisza o wyłączenie sędzi Joanny Radzyńskiej-Głowackiej od orzekania w sprawie, w której powodem jest prezes PiS, Jarosław Kaczyński (prezes PiS poczuł się dotknięty szkalującymi słowami Kalisza, że powodem śmierci Barbary Skrzypek była...rozmowa z Jarosławem Kaczyńskim po złożonych w prokuraturze zeznaniach).

Kalisz zarzucał przewodniczącej stronniczość na korzyść Kaczyńskiego. Argumentował to m.in. pominięciem jego wniosków dowodowych, brakiem zgody na odroczenie rozprawy i przesłuchanie świadków w trybie stacjonarnym, a także rzekomym ograniczaniem mu możliwości wypowiedzi. Dodatkowo powołał się na dyżurny argument kwestionujący status sędziego, wskazując, że przewodnicząca została powołana na wniosek KRS w składzie – w jego ocenie – niezgodnym z Konstytucją RP.

Sędzia Agnieszka Rafałko, rozpoznająca wniosek Kalisza, oddaliła go w całości, a w uzasadnieniu rozprawiła się z zarzutami pozwanego.

Odnosząc się do kwestii trybu zdalnego rozprawy, sąd zauważył, że Kalisz sformułował żądanie przeprowadzenia jej w trybie stacjonarnym dopiero w dniu terminu, mimo że o zdalnym charakterze posiedzenia wiedział od pół roku. Przychylenie się do takiego wniosku w ostatniej chwili sąd uznał za naruszenie zasady sprawności postępowania.

Szczególnie interesująco w uzasadnieniu wypada ocena warsztatu i zachowania Ryszarda Kalisza na sali rozpraw. Odnosząc się do zarzutu „notorycznego uchylania pytań”, sąd na podstawie nagrania z rozprawy ustalił, że to sam Kalisz zadawał świadkom pytania wykraczające poza dopuszczoną tezę dowodową. Gdy pytania te były uchylane, mecenas próbował rozszerzać tezę dowodową, co miało destrukcyjny wpływ na przesłuchanie.

Sąd nie szczędził słów krytyki pod adresem postkomunistycznego polityka, stwierdzając wprost:

„Takie zachowanie należy uznać za naruszenie zasady lojalności procesowej zawartej w art. 3 k.p.c., zwłaszcza, że pozwany jest adwokatem z bardzo dużym, wszechstronnym doświadczeniem zawodowym”.

Sąd odniósł się również do rzekomego ograniczania Kaliszowi możliwości wypowiedzi. Z uzasadnienia decyzji sądu wyłania się obraz dość awanturniczego zachowania pozwanego. Sąd zwrócił uwagę, że Kalisz wielokrotnie rozpoczynał wypowiedź bez udzielenia mu głosu i nie przerywał jej pomimo upomnień.

W dokumencie wprost wskazano, że pozwany „reagował w sposób niekulturalny na wypowiedzi pełnomocnika strony przeciwnej oraz upomnienia Przewodniczącej”. W ocenie sądu przewodnicząca nie nadużywała swoich uprawnień, a jedynie korzystała z prawa do odebrania głosu osobie, która go nadużywa.

Upadł również argument dotyczący powołania sędzi przez nową KRS. Sąd uznał, że argumentacja Kalisza w tym zakresie sprowadzała się wyłącznie do „ogólnego i subiektywnego przypuszczenia odnośnie możliwych uprzedzeń Sądu”. Wnioskodawca nie potrafił wskazać żadnych obiektywnych okoliczności, które świadczyłyby o naruszeniu standardu niezawisłości i bezstronności w tej konkretnej sprawie.

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska