Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Niedługo wyrok ws. założyciela parabanku Finroyal

Do 28 lutego odroczył wrocławski sąd wydanie wyroku w procesie Andrzeja K. - założyciela parabanku Finroyal. W czwartek odbyły się mowy końcowe w tym procesie. Prokuratura domaga się dla K. 11 lat więzienia.

Autor:

Andrzej K. jest oskarżony o to, że w okresie od listopada 2007 r. do 26 czerwca 2012 r., pełniąc funkcję dyrektora spółki Finroyal - FRL Capital Limited z siedzibą w Wielkiej Brytanii, za pośrednictwem biur operacyjnych mających siedziby w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Poznaniu doprowadził 1716 klientów Finroyal do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości w łącznej kwocie m.in. ponad 94 mln zł, 723 tys. euro, 65 tys. funtów brytyjskich, 705 tys. dolarów amerykańskich.

Prokuratura zarzuciła również twórcy parabanku, że prowadził działalność polegającą na gromadzeniu środków pieniężnych osób fizycznych - obciążając je ryzykiem związanym z inwestowaniem - bez stosownego zezwolenia Komisji Nadzoru Finansowego.

W Sądzie Okręgowym we Wrocławiu podczas mowy końcowej prokurator Marta Ejfler podkreśliła, że Andrzej K. wprowadzał inwestorów w błąd zawierając z nimi, poprzez siatkę pośredników, tzw. kontrakty lokacyjne. „Klienci mieli otrzymywać odsetki od wpłacanych kwot, ale w rzeczywistości ich pieniądze nie były inwestowane zgodnie z zawieranymi umowami, ale przeznaczane na ryzykowne przedsięwzięcia finansowe na rynku walutowym Forex oraz na nierentowne w perspektywie spółki” - mówiła prokurator.

Pieniądze klientów Finroyal K. przeznaczał też na prywatne potrzeby oraz wypłaty odsetek od zainwestowanych kwot klientom, którzy wcześniej zawarli z parabankiem umowy. „Oskarżony stworzył tym samym klasyczną piramidę finansową” - mówiła prokurator.

Finroyal - FRL Capital Limited została zarejestrowana przez K. w 2007 r. w Wielkiej Brytanii. Spółka nie posiadała zezwolenia na prowadzenie działalności finansowej ani w Wielkiej Brytanii, ani w Polsce. „Oskarżony stworzył pozory prowadzenia profesjonalnej działalności inwestycyjnej” - mówiła prok. Ejfler. K. w informacjach zamieszczanych na stornie internetowej spółki informował, że Finroyal jest firmą międzynarodową o długoletniej tradycji i współpracuje z dużymi bankami. Jak podkreśla prokuratura, nie było to prawdą, tak jak fałszywą informacją była ta, mówiąca o 88 milionach funtów brytyjskich kapitału zakładowego spółki.

„Ta otoczka oraz wysokie oprocentowanie tzw. kontraktów lokacyjnych, wahające się od 8 do 15 proc., skutecznie zachęcało klientów do inwestowania. Często byli to ludzie, którzy powierzyli K. ostatnie oszczędności. Minimalna wpłata wynosiła tysiąc zł, ale zdarzały się też wpłaty w wysokości 2 mln zł”

- mówiła prokurator.

Oskarżenie wniosło o wymierzenia K. kary 11 lat więzienia oraz o zobowiązanie twórcy parabanku do naprawienia szkody, jaką wyrządził swoim klientom. „Taka kara jest adekwatna do czynu, którego dopuścił się oskarżony. Działał on z wyrachowaniem i bezwzględnie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej” - mówiła prokurator.

W czwartek na sali sądowej nie było ani oskarżonego, ani jego pełnomocnika. Wyrok w tej sprawie zostanie ogłoszony 28 lutego.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

NAJNOWSZE Polska