"Prokurator postawił mężczyźnie zarzut usiłowania rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Skierowany został do sądu wniosek o aresztowanie go na trzy miesiące”
– powiedziała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie Agnieszka Kępka.
Policja ustaliła, że napastnik wszedł do jednego z chełmskich lombardów w czwartek wieczorem przed godz. 21. Trzymał w ręku przedmiot przypominający pistolet i, grożąc ekspedientce, zażądał wydania pieniędzy i kosztowności. Kobieta tłumaczyła, że nie ma pieniędzy ani wartościowych rzeczy i niepostrzeżenie uruchomiła system alarmowy.
Zaalarmowani pracownicy ochrony po kilku minutach obezwładnili i ujęli napastnika.
Gdy policjanci przyjechali na miejsce, okazało się, że sprawcą napadu jest 54-letni mieszkaniec Chełma. Mężczyzna był pijany, miał w organizmie niemal promil alkoholu. Funkcjonariusze zabezpieczyli jego broń, pistolet hukowy marki "Start".
Przesłuchany przez prokuratora przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Za usiłowanie rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia grozi od 3 do 15 lat więzienia.