Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Nadchodzi szok cenowy żywności. Pada nawet konkretna liczba

Przez kilka ostatnich miesięcy ceny wielu produktów utrzymywały się na dość stabilnym poziomie. Wszystko jednak wskazuje na to, że już niebawem czeka nas prawdziwy cenowy Armagedon. Ekonomiści największych banków są zgodni - inflacja ma przyspieszyć kilkukrotnie, a maksimum będzie większe niż większość się spodziewa.

Główny Urząd Statystyczny opublikował szacunek inflacji za sierpień 2026 roku. Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych wzrósł o 3,4 proc. rok do roku. To najwyższy odczyt od 14 miesięcy i wyraźnie powyżej prognoz ekonomistów, którzy spodziewali się 3,1 proc.

Ekonomiści banku Erste szacują, że inflacja we wrześniu może przekroczyć 3,5 proc. i utrzyma się na podwyższonym poziomie do początku 2027 roku. Po takim odczycie szanse na wrześniową obniżkę stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej wyraźnie zmalały.

Skąd się wzięło 5,5 procenta

Analitycy Credit Agricole Bank Polska opublikowali prognozę, która zainteresuje każdego Polaka, który robi zakupy spożywcze. Ekonomista Jakub Olipra wskazuje w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że dynamika cen żywności i napojów bezalkoholowych wyniesie 1,1 proc. rok do roku w 2026 roku ale w 2027 roku przyspieszy do 5,5 proc. Maksimum lokalne, które analitycy Credit Agricole przewidują na trzeci kwartał 2027 roku, sięgnie 7,2 proc. rok do roku.

To oznacza pięciokrotny wzrost średniorocznego tempa inflacji żywności.

Trzy banki ostrzegają przed tym samym

Credit Agricole nie jest odosobniony w tej ocenie. Analitycy BNP Paribas zakładają, że do połowy 2027 roku roczna inflacja cen żywności wzrośnie do około 3-5 proc. Główny ekonomista BNP Paribas Bank Polska Michał Dybuła zwraca uwagę na dodatkowy czynnik lokalny. Prognozy mówią o spadku zbiorów pszenicy w Polsce o 5-10 proc. Znaczenie mają też zjawiska klimatyczne na świecie.

Podobny scenariusz przedstawiają analitycy PKO BP. Według nich inflacja cen żywności może zbliżyć się do 5 proc. w perspektywie kilkunastu miesięcy.

Co najbardziej podrożeje

Eksperci wskazują konkretne kategorie produktów, które są najmocniej narażone na wzrost cen. Na liście są produkty zbożowe - chleb, mąka, makarony - narażone na wzrost cen ze względu na gorsze prognozy zbiorów. Oleje - ceny oleju palmowego, sojowego i słonecznikowego rosną od miesięcy na światowych giełdach. Kawa i kakao - anomalie pogodowe w Ameryce Południowej i Afryce Zachodniej wpływają na ceny surowców, co może przełożyć się na droższe produkty w tej kategorii. Warzywa i owoce, które są wrażliwe na warunki pogodowe zarówno w Polsce, jak i u głównych dostawców.

Dlaczego ceny poszybują

Ekonomiści wskazują kilka nakładających się czynników, które mogą napędzać wzrost cen.

Po pierwsze, efekt niskiej bazy. W sierpniu 2026 ceny żywności były niższe niż przed rokiem, dlatego wraz z odwróceniem tego trendu dynamika cen w 2027 roku może szybko rosnąć. Po drugie, wyższe koszty energii i paliw, które stopniowo przekładają się na koszty produkcji i transportu żywności. Wreszcie po trzecie - sytuacja na rynkach surowców rolnych i krajowe zbiory. Notowania wielu surowców rolnych są wyższe niż wiosną. Do tego dochodzą gorsze prognozy krajowych zbiorów. GUS szacuje m.in., że zbiory podstawowych zbóż będą w tym roku o 4,9 proc. niższe niż przed rokiem.

Pełne dane GUS o inflacji za sierpień ukażą się 15 września. Dopiero wtedy zobaczymy pełny obraz sytuacji.

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska