Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Nadchodzi radosny debil. Witold Gadowski o idiotyzacji społeczeństwa

Logika, rozumowanie, prawo naturalne, procesy przyczynowo-skutkowe – to terminy, które powinny być surowo zakazane w nowym społeczeństwie, w którym radosny, onanizujący się debil będzie królem.

„Ja samiec biały i heteroseksualny, niegodny i patriarchalny, składam tą drogą podanie o znalezienie mi pracy, która zapewni właściwą resocjalizację i mój powrót na feminołono postępowego społeczeństwa, w którym będę mógł pełnić najbardziej podrzędne role i służyć za wychowawczy przykład degeneracyjnej roli tradycji w procesie wykształcania się nowego człowieczeństwa”

– tak oto powinno brzmieć wzorcowe podanie o zarejestrowanie w Urzędzie Pracy w celu uzyskania jakiegokolwiek wakatu. 

Tak powinno się twórczo i proletariacko rozwinąć nowe przepisy wprowadzone do Kodeksu pracy Rzeczypospolitej Polskiej, które uwzględniły światłe postulaty lewicy, aby stanowiskom pracy nadać nazwy zgodne z obowiązującymi feminatywami. 

Co? Nie wiecie, czym są feminatywy? Oj, wstydźcie się i naciągajcie spiesznie włosienicę na swoje prawacko zarażone mózgi. Nie ma już posady, dajmy na to, „wykidajły”, jest „osoba twórczo zaspokajająca potrzebę spokoju i ciszy w lokalu będącym miejsce spotkań wszystkich enumeratywnie wymienionych w ustawie płci równouprawnionych”. Ot, to właśnie wzorcowy opis jednego z wykształconych w ciemnej, patriarchalnej tradycji stanowisk pracy. Nie będzie już więcej portierów, będą „osoby zapewniające ochronę obiektów bez względu na ich płeć, rozmiar i pochodzenie”. Jeśli komuś ubzdura się szukać gospodyni domowej, to będzie się musiał zwrócić z odpowiednim podaniem do miejscowego urzędu pracy i jedynie pod warunkiem właściwego opisu oferowanego stanowiska pracy będzie mógł liczyć na wciągnięcie w rejestr państwowego urzędu. Więc żadna tam „gospodyni domowa”. To co najwyżej może być osoba gospodowa, zajmująca się czynnościami gastronomicznymi i higienizującymi dom. Jeżeli tak dalej pójdzie, to nie będziemy mieli już strażaków, tylko „strażakości” lub w odniesieniu do płci preferowanej „strażakinie”. Nie będzie żołnierzy tylko „żołnierskości” (w zależności od reprezentowanej pod mundurem płci). Pożegnajcie się z piekarzami, redaktorami, ministrami i ministrantami. 

Czas przyjdzie także na wytrzepanie z prawackiego kurzu parafii. Tu pewnie prym będzie wiodła moja krakowska diecezja, w której na tronie powitano (kto powitał, to powitał) „osobę kardynalską” Grzegorza Rysia. Już oczyma rozpragnionej duszy widzę osoby płci niewyraźnie określonej sprawujące funkcje księżowskie, szafarskie. Przyda się też wiele inspiracji z religii judaistycznej, co zapewne obficie wysypie ze swojego kardynalskiego rękawa nasz miłościwie panujący pasterz. Kaganek oświaty trzeba jednak nieść wszędzie, po urzędach pracy należy powołać wysoce uprawniony urząd do kontroli zawartości wszelkich utworów literackich. Nie można przecież na rynek wypuszczać utworów takich mizoginów jak chociażby Ernest Hemingway, który swoich bohaterów nasycał nieznośnym samczym zapaszkiem, zupełne zapominając o heroicznych zdolnościach innych płci. Nie wolno – bez kontroli – upowszechniać dzieł bez należytego parytetu płci. Taki urząd powinien strzec czytelników przed powieściami choćby takiego Gadowskiego, które wciągają swoją gorsząco samczą narracją, opowiadają historie z punktu widzenia zdrowego rozsądku, czyli tego najbardziej reakcyjnego narzędzia, którym opresyjnie tłumiono feminatywną wolność idiotyzacji społeczeństwa. Społeczeństwo po prostu ma prawo nie tylko idiocieć, lecz także wyciągać surowe konsekwencje prawne wobec tych, którzy nie chcą radośnie idiocieć wraz z nim. Należy w ogóle wprowadzić kary za rozumowanie oparte na faktach i na logice praktycznej, o formalnej zupełnie już nie wspominając. Logika, rozumowanie, prawo naturalne, procesy przyczynowo-skutkowe – to terminy, które powinny być surowo zakazane w nowym społeczeństwie, w którym radosny, onanizujący się debil będzie królem.

Źródło: Gazeta Polska

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane