W Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, 2 września ma się odbyć rozmowa, której pretekstem jest książka na temat Heleny Wolińskiej. Komunistyczna prokurator skazująca nawet za błahe przewinienia na karę śmierci w czasach stalinizmu doczekała się biografii wydanej przez Agorę.
Wolińska pełniła najwyższe stanowiska w stalinowskiej machinie zbrodni, przez niektórych nazywana „przedsionkiem śmierci”, szczególnie nienawidziła żołnierzy antykomunistycznego podziemia.
Była współodpowiedzialna za skazanie na śmierć gen. Fieldorfa "Nila" i mimo starań państwa polskiego od lat 90. XX nigdy nie dosięgnęła jej sprawiedliwość. Wolińska zmarła w Wielkiej Brytanii, gdzie emigrowała wraz z mężem w latach 70. XX wieku.
Wybielanie "czarnej legendy"
O książce autorstwa Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz, która, jak wynika z dostępnych w sieci informacji, "od ponad dekady podróżuje i pisze o Rosji, Białorusi i Ukrainie", pisał portal Niezalezna.pl już w styczniu br.
"Autorka rekonstruuje historię dwojga ludzi, których połączyły miłość, doświadczenie Zagłady i fascynacja komunizmem. Nie pomija ich uwikłania w system, ale przygląda się również temu, jak po latach powstawała ich »czarna legenda« i jak na pamięć o nich wpływały antykomunizm, antysemityzm i polityczne spory o przeszłość" - czytamy w zapowiedzi dyskusji na stronach muzeum.
Całość zapowiedzi spotkania rozpoczyna pytanie: "Zbrodniarka czy ofiara? A może to pytanie jest zbyt proste?".
"Co się stanie, jeśli zamiast wydawać kolejny wyrok, spróbujemy przyjrzeć się ich biografiom w całej ich niewygodnej złożoności?"
- pytają organizatorzy spotkania.
Jednak komentarze pod wpisem nie pozostawiają złudzeń. "Zbrodniarz, niezależnie od okoliczności, pozostanie zbrodniarzem. Bo nic nie usprawiedliwia zbrodni" - napisał jeden z internautów. Inn zarzucają organizatorom próbę "wybielania zbrodniarzy".
"Kwestionuje się prawdę o tej personie, wprowadzając wątki emocjonalne, uczłowiecza się ją, podczas gdy ludzie którzy przez nią cierpieli człowieczeństwa swoim działaniem pozbawiła. To manipulacja i nie powinniśmy się na to godzić"
- napisał Rafał Mekler.
W Muzeum Polin, zbudowane za pieniądze polskich podatników właśnie dokonuje relatywizacji komunistycznego prokuratora.
— Rafał Mekler (@MeklerRafal) August 17, 2026
Pod pozorem debaty nad książką, dokonuje sie usprawiedliwiania zbrodniarzy sądowych, samą Wolińską obciąża śmierć gen. Emila Fieldorfa i wielu innych polskich… pic.twitter.com/l58gAdFGXE