Przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego od tygodni zbierają się patrioci, broniący instytucji przed jej siłowym przejęciem. Takie zapowiedzi konsekwentnie padają z kręgów rządowych. Atmosfera nadchodzącego wejścia policji do Trybunału nasiliła się w momencie wybrania na sędziego TK Macieja Berka.
Według wcześniejszych zapowiedzi premiera, do końca września miał być „zrobiony porządek z Trybunałem”. Na miejscu są tłumy, w dużej mierze klubowicze Gazety Polskiej.
Z manifestującymi w środę wieczorem jest redaktor naczelny tygodnika Tomasz Sakiewicz.
- 30 września - to jest ten moment, kiedy do wieczora Donald Tusk miał wprowadzić siłą swoich sędziów do Trybunału Konstytucyjnego - przypomina.
- Jak na razie atmosfera dyskoteki i radości. Porannego pokazu siły i ćwiczeń oddziału prewencji nikt się nie przestraszył. Jest nawet odwrotnie
- Ludzie tu przychodzą, chcą się cieszyć, chcą być ze sobą, a przede wszystkim chcą bronić wolności - mówi na nagraniu.
- Tusk nie rozumie mentalności Polaków, nie ma polskiej duszy i nie wie, że pałkami może najwyżej gonić swoich współpracowników - podsumowuje prezes Telewizji Republika.