W poniedziałek w Monitorze Polskim opublikowano postanowienie prezydenta Karola Nawrockiego z piątku, 14 sierpnia, o odwołaniu Macieja Berka z urzędu ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu.
Tego samego dnia na stronie Sejmu pojawiła się informacja o tym, że były minister jest kandydatem na sędziego TK. Jego kandydaturę zgłosiła grupa posłów Koalicji Obywatelskiej, a zaopiniuje ją sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka.
Maciej Berek oficjalnie już kandydatem na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.https://t.co/6IwXw6qdai
— Arkadiusz Myrcha (@ArkadiuszMyrcha) August 17, 2026
Ze wstępnego porządku obrad Sejmu wynika, że izba może dokonać wyboru nowego sędziego Trybunału - na miejsce sędziego Justyna Piskorskiego - na swoim pierwszym posiedzeniu po wakacjach, które rozpoczyna się 2 września. Kadencja Piskorskiego kończy się 18 września. Oprócz Berka, o to stanowisko ubiegać się będzie również Artur Kotowski - ponownie zgłoszony przez klub Prawa i Sprawiedliwości.
Koalicja rządząca zdaje się być w tym temacie mocno podzielona. Politycy PSL, jak i Polski 2050, nie popierają wyboru, wskazując na fakt, że jeszcze do niedawna był on ministrem.
"Nadzwyczajny czas, nadzwyczajny kandydat"
Niemniej, samo ugrupowanie Donalda Tuska nie widzi w tym fakcie nic szczególnego. Na antenie TVP Info w likwidacji gościł wczoraj wieczorem Dariusz Joński, europoseł KO.
"Ma pan problem z kandydatem pana Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego?" - został zapytany polityk.
Odparł wprost: "żadnego".
Prowadząca pasmo przypomniała, że Koalicja Obywatelska wielokrotnie zapewniała, że "ministrowie nie będą wciskani w togi".
W odpowiedzi Joński stwierdził: "nadzwyczajny czas, nadzwyczajny kandydat, świetnie przygotowany merytorycznie. Słyszę te różne komentarze, ale nie jest politykiem, znaczy on nie jest członkiem żadnej partii politycznej".
Joński w TVP:
— chrzanik (@chrzanikx) August 17, 2026
- ma pan problem z kandydaturą Berka do TK?
- żadnego
- ale KO obiecywała, że nie będzie wciskać ministrów w togi
- nadzwyczajny czas, nadzwyczajny kandydat, ale on nie jest politykiem ani członkiem żadnej partii
Oni są bezczelni, za PiSu by już na ulice… pic.twitter.com/CmuecgrI6n