Za projektem uchwały zagłosowało 55 radnych przy jednym głosie wstrzymującym się.
Przed przejściem do procedowania projektu wnioskodawca Dariusz Lasocki (PiS) poprosił przewodniczącą Rady Ewę Malinowską-Grupińską o przekazanie prowadzenie sesji ze względu na to, że – jak mówił – ona również jest "beneficjentką gigarabatów", o których mowa. Malinowska-Grupińska przekazała przewodnictwo wiceprzewodniczącemu Rady Sławomirowi Potapowiczowi, podkreślając jednak, że "kampanię prowadzą komitety wyborcze, a nie kandydaci".
Dyskusję nad projektem uchwały w pierwszym i drugim czytaniu zamknięto na wniosek radnego KO Macieja Wyszyńskiego. Zdaniem radnych PiS była to próba "zamknięcia im ust".
Na osobnej konferencji prasowej radni PiS przedstawili faktury wystawione przez Miejskie Zakłady Autobusowe komitetowi wyborczemu Koalicji Obywatelskiej. Jak mówili, ze zniżek w kampanii korzystali m.in. obecny prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski oraz przewodnicząca Rady Ewa Malinowska-Grupińska.
"My tę sprawę będziemy wyjaśniać w komisji rewizyjnej, równolegle będzie ją wyjaśniała prokuratura. Nie może być tak, że jeden komitet wyborczy jest odcięty od reklamy w miejskiej spółce, a drugi otrzymuje ją za naprawdę małe pieniądze"
– powiedział radny PiS Michał Szpądrowski.
Faktury wystawione jesienią 2018 r. Koalicji Obywatelskiej przez Miejskie Zakłady Autobusowe w Warszawie opublikował pod koniec marca portal DoRzeczy.pl. Wynika z nich, że za reklamy w autobusach i na przystankach niektórych kandydatów Koalicji Obywatelskiej w jesiennych wyborach samorządowych zapłacono ok. 20 proc. ich wartości.
W uzasadnieniu projektu uchwały klubu radnych PiS napisano, że wysokość udzielonych rabatów różniła się w przypadku poszczególnych kandydatów. Jak wskazano, komitet wyborczy SLD miał uzyskać jedynie 40 proc. zniżki, a komitetowi wyborczemu PiS nie przedstawiono takiej propozycji.
"Zastanawiające jest więc, że w czasie kiedy Spółka mogła zwiększać swoje przychody z tego tytułu (w okresie intensywnej kampanii samorządowej), nie dokonała należytej akwizycji wszystkich potencjalnych klientów, czym naraziła się na wymierne i policzalne straty"
– napisano. Radni PiS wskazali w dokumencie, że Koalicja Obywatelska za usługi Miejskich Zakładów Autobusowych zapłaciła łącznie 73 tys. zł przy 80-procentowym opuście, co oznacza, że bez upustu zapłaciłaby 365 tys. zł. Oszczędziła tym sposobem 292 tys. zł.
W czwartek rano radni PiS złożyli do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez pracowników Miejskich Zakładów Autobusowych, a także kandydatów KO w wyborach samorządowych. Jak przekonywali, "mogło dojść do popełnienia przestępstwa działania na szkodę spółki i wyrządzenia jej szkody w znacznej wartości".
Odnosząc się do kwestii zniżek na reklamy, prezydent miasta Rafał Trzaskowski podkreślał, że są one oferowane są każdemu.