Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Mazał sprayem po krakowskich zabytkach. Złapany na gorącym uczynku

Policjanci zatrzymali na gorącym uczynku 18-latka podejrzanego o nanoszenie pseudograffiti na zabytkowe kamienice w Krakowie - w obrębie Starego Miasta, w tym Rynku. Mężczyzna usłyszał siedem zarzutów, a prokuratura objęła go dozorem policyjnym. Grozi mu do 8 lat więzienia – przekazała małopolska policja.

Jak wskazał Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa, zniszczone zostały m.in. niedawno odnowiona elewacja klasztoru Klarysek oraz elewacje zabytkowych kamienic.

Jak przekazał w środę zespół prasowy małopolskiej policji, do zdarzenia doszło w nocy z 19 na 20 kwietnia. Policjanci pełniący służbę patrolową otrzymali informację o osobie malującej napisy na budynkach w rejonie Kazimierza. Podczas sprawdzania okolicy natrafili najpierw na porzucony spray, a następnie zauważyli mężczyznę nanoszącego napis na tablicy. Na widok policjantów 18-latek podjął próbę ucieczki, jednak po krótkim pościgu został zatrzymany.

Jak ustalili funkcjonariusze, zatrzymany mieszkaniec Krakowa miał dłonie zabrudzone czerwoną farbą. W trakcie kontroli znaleziono przy nim pojemnik z farbą oraz biały marker. Policjanci potwierdzili, że w okolicy doszło do licznych zniszczeń – na pobliskich ulicach ujawniono łącznie 25 miejsc z naniesionymi napisami. Zdewastowane zostały m.in. elewacje, drzwi i okna budynków, w tym zabytkowych kamienic w rejonie Rynku.

Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyźnie siedmiu zarzutów uszkodzenia mienia poprzez naniesienie pseudograffiti, w tym sześciu dotyczących obiektów zabytkowych oraz jednego związanego z uszkodzeniem samochodu dostawczego. Trwa szacowanie strat.

Decyzją prokuratora z Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście-Zachód wobec podejrzanego zastosowano środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. Zgodnie z przepisami ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami za niszczenie lub uszkadzanie obiektów o takim statusie grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Sprawa ma charakter rozwojowy.

Sprawę skomentował Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa (SKOZK), który wskazał na skalę zniszczeń i ich dotkliwe skutki.

„To był dla zabytków Krakowa bardzo smutny weekend. Ktoś przeszedł się z puszką sprayu głównymi ulicami – Grodzką, Stradomską i Krakowską. Uszkodził niedawno odnowioną z pomocą SKOZK elewację klasztoru Klarysek, elewację dawnego Arsenału Królewskiego, elewacje zabytkowych kamienic przy Grodzkiej 42, św. Gertrudy 25, Stradomskiej 5a, 13 i 19, Meiselsa 10, Krakowskiej 29 i 31, wyremontowaną w zeszłym roku modernistyczną bramę przy Krakowskiej 21, witrynę sklepową w odnowionej kamienicy przy Grodzkiej 62, a także przystanek MPK przy placu Wolnica, namiot Krakowskiego Biura Festiwalowego oraz samochód mieszkańca Kazimierza”

– wskazano w komunikacie.

Komitet podkreślił, że zniszczenia dotknęły obiektów odnawianych często przez wiele tygodni pracy specjalistów. „Tu już nawet nie chodzi o pieniądze. Przygnębiające jest to, że ktoś z przerośniętym ego może tak łatwo zniszczyć efekty wielomiesięcznej pracy dziesiątków ludzi. Tak – wielomiesięcznej, bo odnowienie elewacji klasztoru Klarysek to nie było zwykłe wzięcie wałka i pomalowanie ściany. To były tygodnie pracy na rusztowaniach. (…) W ciągu minuty albo dwóch cały efekt pracy poszedł w przysłowiowy piach” – zaznaczono.

SKOZK zwrócił również uwagę na konsekwencje prawne takich czynów, przypominając, że uszkodzenie obiektu wpisanego do rejestru zabytków stanowi przestępstwo. 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej