Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Macierewicz o sporze o wojsko: sowieciarze kontra patrioci. Obejrzyj "Wywiad z chuliganem"!

- Nienawiść formacji komunistycznej do prawdziwych tradycji wojskowych jest olbrzymia. Oni są przekonani, że wojsko to ostatni szaniec oporu, który można utrzymać. Niech kadra chodzi do kościoła, niech nawet siada w pierwszych ławkach pod warunkiem, że w duszy, w obyczaju, w myśli pozostanie sowiecka. I niestety część kadry pozostała sowiecka bardzo długo. Dlatego trzeba ją wymienić tam, gdzie tego nie zrobiono – powiedział Antoni Macierewicz w „Wywiadzie z chuliganem” w Telewizji Republika. Poniżej obejrzyj najmocniejszy wywiad po dymisji ministra obrony narodowej!

Autor:

Macierewicz zainicjowaną przez siebie zmianę w wojsku opisuje jako zastępowanie tradycji komunistycznej wartościami Żołnierzy Niezłomnych. - Wychowywałem się w domu, w którym obecność walki Żołnierzy Niezłomnych była stała, nieustanna, w którym się o nich mówiło, bo to byli znajomi bądź krewni. Mój ojciec zginął właśnie w takiej sytuacji. Był profesorem chemii Uniwersytetu Warszawskiego i znaleziono go martwego po wizycie Urzędu Bezpieczeństwa w jego własnym laboratorium – opowiada.

Jak mówi, młodzi żołnierze entuzjastycznie przyjęli nowe sztandary nawiązujące do tradycji Żołnierzy Wyklętych. Zupełnie inaczej niż kadry wychowane w komunizmie. - Generałowie, którzy w ciągu ostatnich dwóch lat zaludnili ekrany TVN i podobnych stacji, zwykle powtarzali tezy rosyjskiej propagandy – mówi Macierewicz. Przypomina, że przeciwstawiali się oni przesuwaniu jednostek wojskowych na Wschód. - Dla Rosji przesunięcie polskich wojsk na Wschód było katastrofą, utworzenie Wojsk Obrony Terytorialnej czynem odrażającym, bo odbudowującym zarówno naszą siłę duchową, jak i zdolność mobilizacji realnej. Zakup rakiet Patriot jest niemal powodem do histerii, stąd w propagandzie uporczywy przekaz „To się nie uda, nie będzie Patriotów”. Odmłodzenie kadry Wojska Polskiego, odblokowanie awansów dla młodych oficerów, to wszystko są rzeczy przyprawiające Rosjan o ból głowy – stwierdza.

Skąd wynika siła oporu komunistycznych „trepów” w mediach III RP? Jak powstała niespotykana w krajach demokratycznych sytuacja, w której „wojskówka” rządzi największymi biznesami czy telewizjami? Jak mówi Macierewicz, to przeniesienie wprost układów z czasów komunizmu:

- Komunistyczne wojsko było ostatnim szańcem obrony ładu komunistycznego. Było nie tylko wojskiem, ale także służbami specjalnymi, właścicielem ziemskim, właścicielem nieruchomości, zapleczem wszystkich działań medialnych i gospodarczych oraz finansowych. Stąd ta rola wojska po dzień dzisiejszy  jest tak dalece przekraczająca standardy państw demokratycznych.

Kim są ludzie z „wojskówki”, przekonać się można było przy okazji przesłuchań komisji weryfikacyjnej WSI. - To była formacja sowiecka. Ludzie wychowani w absolutnie alternatywnej rzeczywistości historycznej. Wiedzieli, kim był Wanda Wasilewska, świetnie znali życiorys Marchlewskiego, Bierut był dla nich prezydentem Rzeczpospolitej. Ale kiedy 15 sierpnia jechaliśmy do Ossowa, by złożyć kwiaty pod krzyżem księdza Ignacego Skorupki, usłyszałem, jak oni wymieniają między sobą szeptem pytania: „Ty, kto to był ten Skorupko?” – mówi Macierewicz.

Jak przestrzega, ludzi z rodowodem z owej sowieckiej formacji nie należy kojarzyć tylko z dinozaurami z czasów PRL.

- Mieliśmy tam do czynienia z dwiema grupami. Po pierwsze z ludźmi, którzy byli wychowani w aparacie sowieckim, wtedy byli to 50-60-latkowie, którzy byli w WSW, a czasem nawet w Informacji Wojskowej. To byli najczęściej ludzie o ograniczonym potencjale intelektualnym. 

Ale byli też ludzie młodsi:

- Najczęściej pochodzący z rodzin aparatu sowieckiego, służb ukształtowanych przez Rosjan. To byli 30-40-latkowie, dobrze wykształceni, zwykle po jakimś styku w uniwersytetami zachodnimi, co bardzo chętnie eksponowali. W PRL żyjący na nieporównywalnie lepszym poziomie życia, niż reszta społeczeństwa. Ich dość obrzydliwą cechą było jednoczesne nieustanne powtarzanie o honorze żołnierza polskiego, a jednocześnie wykłócanie się o dodatek 50-groszowy. Sprawy finansowe były dla nich najważniejsze na świecie.

Dlaczego nie nadają się oni do tego, by dbać o bezpieczeństwo niepodległej Polski? - To są ludzie, dla których niegdyś Związek Sowiecki, a dziś Rosja, są najwspanialsze na świecie, najsilniejsze, najsprawiedliwsze. Putin to dla nich obrońca podstawowych wartości. W ostateczności oni rozwijają mapę i mówią: zobacz, tu jest Rosja, a tu jest Polska. Zobacz, jaka różnica. O czym mamy mówić? Musimy się im podporządkować – mówi Antoni Macierewicz.

Obejrzyj mocną rozmowę w „Wywiadzie z chuliganem” poniżej:

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska