W lutym łodzianami wstrząsnęły informacje o zgonach, do których doszło m.in. w miejskiej kamienicy przy ul. Malinowej 9 w Łodzi. Lokal był nieogrzewany. Kamienica ta znajduje się w zasobie miejskim, a lokatorzy byli objęci wsparciem MOPS. Budynek nie jest podłączony do sieci ciepłowniczej, nie ma w nim też dostępu do wody.
Obserwuj nas w Google News. Kliknij w link i zaznacz gwiazdkę
Czy MOPS pomógł wystarczająco?
Prokuratura Okręgowa w Łodzi wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci.
Jak poinformował nas Paweł Jasiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi, postępowania pozostają w toku, a dalsze czynności będą uwarunkowane przede wszystkim treścią opinii sądowo-lekarskich, których dotychczas nie złożono, natomiast na chwilę obecną, brak podstaw by twierdzić, iż do zgonu pokrzywdzonych przyczyniły się osoby trzecie.
Weryfikowane są informacje dot. pomocy i jej form udzielanej pokrzywdzonym przez MOPS.
– przekazał nam rzecznik.
MOPS informował wcześniej, że wspierał lokatorów różnymi formami pomocy.
Symboliczna trumna
Na początku marca przed siedzibą Zarządu Lokali Miejskich w Łodzi w związku ze śmiercią mieszkańców kamienic odbył się protest organizowany przez Łódzkie Stowarzyszenie Lokatorów. Zgromadzeni zwracali uwagę na skandaliczny stan komunalnych mieszkań. Wiele budynków ma nieszczelne okna, częstym problemem są też pękające stropy. Protestujący próbowali wejść do budynku ZLM, na miejscu musiała interweniować policja. Przed siedzibą ustawiono symboliczną trumnę.
Urzędnicy przekonują, że sukcesywnie są podejmowane działania mające poprawić stan lokali.