Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Łódzcy radni uczcili pamięć Adamowicza

Od minuty ciszy rozpoczęła się środowa sesja Rady Miejskiej w Łodzi. W ten sposób rajcy miejscy uczcili pamięć zmarłego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Do czwartku w Łodzi obowiązuje żałoba ogłoszona przez prezydent miasta Hannę Zdanowską.

Autor:

"Jestem w stałym kontakcie z przewodniczącą Rady Miejskiej w Gdańsku. Przekazałem najszczersze wyrazy współczucia oraz solidarności rodzinie, władzom miasta, mieszkańcom Gdańska"

- powiedział przewodniczący łódzkiej Rady Miejskiej Marcin Gołaszewski podczas konferencji prasowej w przerwie środowej sesji.

Obrady rozpoczęły się minutą ciszy dla uczczenia pamięci zamordowanego prezydenta Gdańska.

Gołaszewski poinformował, że prezydium rady i łódzcy radni planują wyjazd na sobotnie uroczystości pogrzebowe prezydenta Adamowicza. Dodał, że w czasie ogłoszonej przez prezydent Zdanowską trzydniowej żałoby w mieście "powinniśmy zastanowić się nad kondycją polskiej demokracji" i co można zrobić, żeby taka tragedia nigdy się nie powtórzyła.

Jak tłumaczył, starając się przybliżyć samorząd mieszkańcom, do Urzędu Miasta zaprasza wiele klas z łódzkich szkół, które uczestniczą m.in. w sesjach Rady Miejskiej. Poinformował, że wizyty w magistracie zostaną rozszerzone o rozmowy na temat tego, czym jest mowa nienawiści.

"Ataki personalne zdarzają się na każdego człowieka, to nie musi być polityk. Nadszedł czas, aby zabierać głos w tej sprawie i przede wszystkim edukować młodych ludzi. W przypadku prezydenta Gdańska słowo zamieniło się w konkretny czyn, który skutkował śmiercią człowieka. Należy tej sprawie poświęcić refleksję"

– podkreślił Gołaszewski.

Dopytywany, jak będą wyglądały rozmowy z uczniami tłumaczył, że m.in. chce opowiadać o swoich doświadczeniach. Jak przyznał, sam w czasie kampanii wyborczej otrzymywał informacje z pogróżkami. "Uważałem, że nikomu z nas nic nie grozi. To, co wydarzyło się w Gdańsku, może wydarzyć się w każdym innym miejscu w Polsce. Chciałbym uświadomić młodych ludzi, jakie są konsekwencje wypowiadanych słów. Słowo nie tylko rani, ale i zabija" – mówił radny.

Decyzją wiceprezydenta Łodzi Tomasza Treli mowa nienawiści i jej konsekwencje mają być w najbliższym miesiącu tematami lekcji wychowawczych w łódzkich szkołach.

W niedzielę wieczorem Adamowicz został zaatakowany nożem w centrum miasta przez 27-letniego Stefana W., który podczas finału WOŚP wtargnął na scenę. Samorządowiec trafił do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, gdzie w poniedziałek po południu zmarł. Paweł Adamowicz miał 53 lata, prezydentem Gdańska był od 20 lat. W samorządzie gdańskim zasiadał od początku jego powstania, tj. od 1990 r. W latach 1994-1998 był przewodniczącym Rady Miasta Gdańska. Adamowicz zostanie pochowany w sobotę w Bazylice Mariackiej w Gdańsku. 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

NAJNOWSZE Polska