W Kędzierzynie-Koźlu na wspólnej konferencji prasowej wiceministra aktywów państwowych Janusza Kowalskiego, wiceministra klimatu Jacka Ozdoby i głównego inspektora ochrony środowiska Pawła Ciećki przedstawiono pierwsze ustalenia dotyczące źródeł zanieczyszczeń trującym benzenem powietrza w tym mieście.
Wiceminister Ozdoba powiedział, że prowadzony od marca w Kędzierzynie-Koźlu projekt badawczy ma pionierski charakter, którego celem jest ustalenie, a następnie wyeliminowanie źródła emisji benzenu, który od wielu lat zatruwa powietrze w tym mieście. Problem dotyczy kilkudziesięciu tysięcy osób zamieszkujących aglomerację kędzierzyńsko-kozielską.
"Wykorzystujemy w tym celu mobilną stację badawczą wyposażoną w najnowocześniejszy sprzęt na świecie. Jesteśmy zdeterminowani w działaniach, które mają na celu ostateczne ustalenie źródła tych zanieczyszczeń i skuteczne ich wyeliminowanie"
– powiedział Ozdoba.
Minister Ciećko potwierdził, że wstępnie ustalono kierunek, z którego dochodzi do skażenia powietrza. Jednak ostateczne wskazanie miejsca emisji wymagać będzie wielu dodatkowych badań, w których uczestniczą m.in. naukowcy z Politechniki Śląskiej oraz z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, pomagający w ustaleniu wpływu kierunków wiatru i ciśnienia atmosferycznego na przemieszczanie się skażeń.
"Jest to swoistego rodzaju zagadka. Benzen jest gazem, którego obecność wykrywamy co pewien czas. Dla ustalenia źródła jego pochodzenia konieczne jest zmapowanie całego miasta. Wiemy już, że gaz pojawia się w nocy z kierunku byłych zakładów chemicznych w Blachowni. Nie ma już takich skoków emisji, jak było dawniej, co może świadczyć o tym, że ci, którzy emitują benzen, zaczynają hermetyzować produkcję. Dopóki nie ustalę na sto procent, kto jest za to odpowiedzialny, nie ustanę w działaniach. (...) Dostarczymy dowodu obiektywnego, który będzie mógł być wykorzystany na przykład przez organy ścigania"
– zadeklarował Ciećko.
Wiceminister Kowalski, który jest posłem na Sejm z województwa opolskiego, przypomniał, że inicjatywa mająca na celu ustalenie i eliminację źródła zanieczyszczenia powietrza benzenem w Kędzierzynie-Koźlu jest realizacją jego przedwyborczych zobowiązań, jakie złożył na kilkanaście dni przed wyborami parlamentarnymi w 2019 r.
"Realizowany w Kędzierzynie-Koźlu projekt to dowód naszej determinacji w walce o czyste powietrze przy wykorzystaniu najnowocześniejszych narzędzi będących w dyspozycji państwa. (...) Emitenci benzenu niech wiedzą, że nie ominie ich odpowiedzialność finansowa, a być może także karna. My z tej drogi z pewnością nie zejdziemy"
– powiedział Kowalski.
Wiceminister poinformował także, że prowadzi rozmowy z zarządem należących do państwa zakładów azotowych w Kędzierzynie-Koźlu na temat wyprowadzenia transportu kołowego z ZAK-u na nowo budowaną obwodnicę, co także pozytywnie wpłynie na poprawienie jakości powietrza w mieście.