Funkcjonariusze częstochowskiej policji zatrzymali 74-letnią kobietę, która podejrzewana jest o pomoc w ukrywaniu się Jackowi Jaworkowi. Kobieta miała być jego krewną.
19 lipca w Dąbrowie Zielonej odnaleziono zwłoki mężczyzny - od razu pojawiło się przypuszczenie, że może być to morderca Jacek Jaworek, który zabił brata, bratową i bratanka. Do zbrodni doszło w Borowcach trzy lata temu. Kilka dni później potwierdzono, że to Jaworek został znaleziony martwy.
Jak ustalił dziennikarz Polsat News, w sprawie Jacka Jaworka doszło do zatrzymania 74-letniej kobiety, która miała pomóc mordercy w ukrywaniu się. Kobieta to krewna Jaworka, usłyszała już zarzuty i przygotowywany jest wniosek o areszt.
W toku śledztwa będziemy ustalali w jakim okresie czasu ten poszukiwany mężczyzna przebywał (...) Zatrzymana to 74-letnia kobieta, która jest spokrewniona ze zmarłym Jackiem Jaworkiem
Według ustaleń śledczych Jacek Jaworek w nocy 10 lipca 2021 r. w Borowcach zastrzelił swojego brata, bratową oraz 17-letniego bratanka. Przeżył jedynie 13-letni wówczas syn małżeństwa, który ukrył się, a następnie uciekł z rodzinnego domu, w którym doszło do potrójnego zabójstwa.
Zwłoki Jacka Jaworka z raną postrzałową głowy znaleziono 19 lipca 2024 r. w Dąbrowie Zielonej. To około kilometra od cmentarza, na którym pochowano ofiary zbrodni sprzed ponad trzech lat, a także około pięciu kilometrów od miejscowości, w której jej dokonano.