To nie były spokojne święta Bożego Narodzenia w Ostrołęce. 25 grudnia 2020 roku miastem wstrząsnął tragiczny wypadek, do jakiego doszło przy ruchliwej ulicy Witosa. 20-letni mężczyzna został potrącony na oznakowanym przejściu dla pieszych przez kierowcę rozpędzonego audi. Przemysław nie miał szans - zginął na miejscu. Wraz z nim szedł brat, który cudem uniknął śmierci: dzieliło go od niej kilka kroków...
Kierowca uciekł z miejsca zdarzenia, a samochód ukrył w lesie nieopodal Ostrołęki. Auto i kierowcę odnaleziono dopiero następnego dnia. Arkadiusz K. usłyszał zarzuty, ale na proces oczekiwał na wolności - prokuratura uznała bowiem, że wystarczy poręczenie majątkowe, zakaz opuszczania kraju i dozór policji.
Po procesie w Sądzie Rejonowym w Ostrołęce zapadł dziś wyrok w sprawie wypadku. Choć prokuratura i oskarżyciele posiłkowi domagali się maksymalnej kary 12 lat więzienia, sąd zdecydował o karze 7 lat pozbawienia wolności, dożywotnim zakazie prowadzenia pojazdów i nawiązce po 10 tys. zł dla matki i brata ofiary wypadku.
- W ustnych motywach wyroku sąd stwierdził, że Arkadiusz K. umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Usłyszeliśmy, iż z pewnością oskarżony jechał z prędkością wyższą niż dopuszczalna w terenie zabudowanym. W ocenie sądu, Arkadiusz K. niedostatecznie obserwował sytuację na drodze i potrącił 20-letniego Przemysława, a następnie odjechał z miejsca zdarzenia. Z materiału dowodowego wynika, że oskarżony nie hamował
- poinformował lokalny portal eOstroleka.pl.
Wyrok jest nieprawomocny. Pełnomocnik rodziny ofiary zapowiedział złożenie apelacji.