Kapsuły to metalowe stelaże obudowane drewnem. Wyglądem przypominają nieco szyszki, które mają się wtapiać w krajobraz. Wewnątrz umieszczone są stolik i siedziska. - Siedząc w takiej kapsule, można "wymknąć się" z przestrzeni i wsłuchać w przyrodę – mówiła pomysłodawczyni i autorka projektu architekt Barbara Kaźmirowicz.
W zależności od otoczenia, w którym się znajdują, kapsuły mają swoje nazwy. Jedna stoi w brzozowym zagajniku, druga w otoczeniu topoli, trzecia obok dwóch dębów.
Montaż kapsuł to kontynuacja zeszłorocznego projektu Polana na Sikorniku – wtedy utworzony został punkt widokowy, z którego można podziwiać Tatry i Babią Górę. Mottem przewodnim kolejnej polany jest dźwięk. "Chcieliśmy skupić się na słuchaniu lasu i relaksie w centrum miasta, bo trzeba pamiętać, że Sikornik to niecałe 500 m od Błoń" - mówiła Barbara Kaźmirowicz.