Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Komisja Wenecka dała pretekst do siłowego przejęcia Trybunału Konstytucyjnego. Kluczowe są trzy paragrafy

Komisja Wenecka - w opublikowanej dzisiaj opinii dotyczącej ślubowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego w Polsce - przedstawiła procedurę, która może być wykorzystana przez koalicję 13 grudnia jako przyzwolenie do siłowej interwencji w Trybunale. Istotna jest kwestia wyegzekwowania przez rząd Donalda Tuska zabezpieczenia wydanego przez Europejski Trybunał Praw Człowieka wobec czwórki osób wybranych w marcu br. do TK. W podobnym tonie kilka tygodni temu scenariusz działań kreślił były poseł SLD Ryszard Kalisz, apelując, że "państwo musi działać".

W miniony piątek Komisja Wenecka, organ doradczy funkcjonujący przy Radzie Europy, przyjęła opinię o przepisach dotyczących uprawnień Prezydenta RP w sprawie ślubowań sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Dziś opublikowano jej pełną treść.

W zasadniczych rekomendacjach KW wskazuje, że należy zapewnić, by przepisy były stosowane zgodnie z ustawowym celem, "tak aby prezydent RP bez zbędnej zwłoki odbierał ślubowanie od sędziów wybranych przez Sejm, nie roszcząc sobie prawa do weryfikacji procedury wyboru", a "w przypadku, gdy prezydent odmawia odebrania ślubowania od sędziego wybranego przez Sejm lub zwleka z tą czynnością, uniemożliwiając tym samym zakończenie zwykłej procedury składania ślubowania - należy umożliwić złożenie ślubowania bez fizycznego udziału prezydenta RP, pod warunkiem zachowania jego istotnych elementów, w tym złożenia ślubowania w przypisanej formie, należytej weryfikacji jego złożenia oraz skierowana i przekazania go prezydentowi RP".

Trzy paragrafy - furtką do siłowej akcji

Na szczególną uwagę zasługują jednak stwierdzenia zawarte w trzech paragrafach rozdziału C - "Gwarancje w wypadku niedopełnienia procedury złożenia ślubowania".

W paragrafie 80. Komisja Wenecka stwierdza, że kwestia sporu o ślubowanie nie może być postrzegana w izolacji i "stanowi element utrzymującego się od dłuższego czasu problemu instytucjonalnego, dotyczącego składu i funkcjonowania TK".

KW zaleca, by w tej sytuacji sięgnąć po kryterium "przywracania praworządności".

"Działania naprawcze mogą być konieczne dla wykonania wiążących wyroków sądów międzynarodowych, lecz powinny być zgodne z podstawowymi zasadami konstytucji, uzasadnione pilną potrzebą oraz proporcjonalne"

- informuje KW.

W kolejnym paragrafie Komisja Wenecka zaznacza, że "ścisłe przestrzeganie ustawowego wymogu odebrania przysięgi przez prezydenta RP umożliwiłoby mu (…) uniemożliwienie objęcia urzędu przez sędziów prawidłowo wybranych przez Sejm i zniweczyło konstytucyjny podział władz".

"W związku z tym Komisja Wenecka uznaje za uzasadnione dopuszczenie do objęcia urzędu [sędziego] i nawiązanie stosunku służbowego bez udziału prezydenta RP w sytuacji, gdy bezprawnie odmawia on odebrania przysięgi. Choć takie rozwiązanie może odbiegać od dosłownego rozumienia przepisów, lepiej chroniłoby konstytucyjny podział władzy i zapobiegało nadużywaniu funkcji ceremonialnej do blokowania funkcjonowania TK" 

- czytamy w opinii KW. Jest to wprost uznanie przez Komisję, że wybrani przez Sejm kandydaci są w jej rozumieniu pełnoprawnymi członkami Trybunału Konstytucyjnego.

Natomiast w paragrafie 82 przypomina o zabezpieczeniu Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wydanym w maju 2026 r. po skardze czwórki osób wybranych do TK w marcu 2026 r. ETPC wydał "zabezpieczenie nakazujące RP zapewnienie, aby jej właściwe władze publiczne powstrzymały się od utrudniania objęcia i wykonywania obowiązków sędziowskich przez sędziów TK wybranych przez Sejm w dniu 13 marca 2026 r.".

Pełnomocnicy skarżących wskazali, że w świetle zabezpieczenia prezes TK miałby być zobowiązany do dopuszczenia czwórki sędziów do orzekania w TK.

KW przypomniała, że ETPC wydał środek zabezpieczający "wobec polskiego rządu".

Fragment opinii Komisji WeneckiejKomisja Wenecka / venice.coe.int

I tu należy powrócić do paragrafu 80, gdzie Komisja podkreśliła, że dla wykonania decyzji sądów międzynarodowych konieczne mogą być wspomniane "działania naprawcze".

Zatem to na państwie polskim i organach władzy ma spocząć - zdaniem Komisji Weneckiej - wyegzekwowanie m.in. zabezpieczenia wystosowanego przez Europejski Trybunał Praw Człowieka. Szczególnie, że sama Komisja uznaje osoby wybrane przez Sejm za sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

Choć KW zaznacza, że działania naprawcze mają być "zgodne z konstytucją, uzasadnione pilną potrzebą i proporcjonalne", to otwiera to furtkę do realizacji scenariusza siłowego umieszczenia w TK osób niedopuszczonych do orzekania.

Plan Komisji jak plan Kalisza

W te ramy wpisuje się m.in. scenariusz przedstawiony przed miesiącem przez członka Państwowej Komisji Wyborczej, Ryszarda Kalisza.

On także uznaje, że wybrani w marcu 2026 r. kandydaci do TK są "prawidłowo wybranymi sędziami", których prezes Trybunału Konstytucyjnego, Bogdan Święczkowski, nie dopuszcza do pełnienia urzędu.

- Ergo, popełnia przestępstwo przekroczenia uprawnień. Dwa, w stosunku do funkcjonariuszy państwa uniemożliwia im wypełnianie swoich obowiązków - konstatował Kalisz.

Były polityk lewicy zaznaczył wówczas, że "państwo powinno działać".

[Święczkowski] popełnia przestępstwo codziennie, można to stwierdzić, i państwo powinno działać na gorącym uczynku, i wtedy immunitet nie obowiązuje

- zadeklarował Ryszard Kalisz w TVN24.

Czy teraz, mając za sobą opinię Komisji Weneckiej, rząd zdecyduje się na siłowe rozwiązanie w Trybunale Konstytucyjnym? Głośna akcja niewątpliwie odwróciłaby skutecznie uwagę od codziennych porażek rządu Donalda Tuska.
 

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska